Pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony po 6 latach pracy złożył pracodawcy w dniu 20 czerwca 2016 r. pisemne oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę. Stosunek pracy został rozwiązany z dniem
A. 31 lipca 2016 r.
B. 20 września 2016 r.
C. 30 września 2016 r.
D. 20 lipca 2016 r.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2022 (arkusz A.65-SG-22.06).
Tu kluczowe jest poprawne ustalenie długości okresu wypowiedzenia i momentu jego zakończenia. Pracownik był zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony i miał 6 lat stażu pracy u pracodawcy, więc zgodnie z art. 36 § 1 Kodeksu pracy przysługuje mu 3-miesięczny okres wypowiedzenia, bo staż wynosi co najmniej 3 lata. Sam fakt, że wypowiedzenie złożył pracownik, a nie pracodawca, nie zmienia standardowej długości okresu wypowiedzenia. Bardzo ważna zasada praktyczna jest taka, że okres wypowiedzenia liczony w miesiącach kończy się w ostatnim dniu miesiąca kalendarzowego. Skoro oświadczenie złożono 20 czerwca 2016 r., to pełne trzy miesiące wypowiedzenia obejmują lipiec, sierpień i wrzesień. Dlatego stosunek pracy rozwiązuje się 30 września 2016 r. W kadrach taką datę trzeba wpisać potem m.in. w świadectwie pracy i rozliczyć wynagrodzenie, urlop oraz ewentualny ekwiwalent właśnie do tego dnia. Moim zdaniem to jeden z tych przypadków, gdzie nie wolno liczyć mechanicznie 90 dni, tylko trzeba pamiętać o zasadzie końca miesiąca.
Najczęstszy błąd przy tym pytaniu polega na liczeniu wypowiedzenia jak zwykłego odcinka czasu od dnia do dnia, czyli od 20 czerwca do 20 lipca albo od 20 czerwca do 20 września. W prawie pracy tak to jednak nie działa przy okresach wypowiedzenia wyrażonych w miesiącach. Kodeks pracy przyjmuje zasadę, że taki okres kończy się w ostatnim dniu miesiąca kalendarzowego. Dlatego data dzienna złożenia wypowiedzenia jest ważna dla ustalenia, od kiedy zaczynamy oceniać sytuację, ale nie oznacza, że rozwiązanie umowy nastąpi dokładnie tego samego dnia miesiąca po upływie jednego albo trzech miesięcy. Przy 6 latach zatrudnienia nie można też zastosować jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia, bo ten dotyczy krótszego stażu, co najmniej 6 miesięcy, ale mniej niż 3 lata. Tutaj pracownik przekroczył próg 3 lat, więc obowiązuje okres 3-miesięczny. Data 31 lipca mogłaby pasować przy miesięcznym wypowiedzeniu złożonym w czerwcu, ale nie przy sześcioletnim stażu. Z kolei 20 września wynika z intuicyjnego dodania trzech miesięcy do dnia złożenia oświadczenia, ale pomija zasadę końca miesiąca. W praktyce kadrowej takie pomyłki są dość groźne, bo wpływają na świadectwo pracy, naliczenie wynagrodzenia, urlop wypoczynkowy i zgłoszenia do ZUS. Lepiej zawsze sprawdzić dwa elementy: staż pracy u danego pracodawcy oraz to, czy okres wypowiedzenia jest liczony w tygodniach czy w miesiącach, bo od tego zależy data końcowa.