Prom m/f Mazovia wypłynął z portu w 12-godzinny rejs o godzinie 22:30 i przypłynął do miejsca przeznaczenia z opóźnieniem 370 minut. Pasażer podróżujący z rodziną, który za rejs zapłacił 1830,00 zł może domagać się odszkodowania od przewoźnika w wysokości
| Fragment Rozporządzenia (UE) nr 1177/2010 o prawach pasażerów podróżujących drogą morską i drogą wodną śródlądową | |
Artykuł 19 Odszkodowanie w przypadku opóźnionego zakończenia podróży Nie tracąc prawa do przewozu, pasażerowie mogą domagać się od przewoźnika odszkodowania w przypadku opóźnionego przybycia do miejsca docelowego określonego w umowie przewozu. Pasażerowie mogą domagać się zwrotu 25% ceny biletu od przewoźnika, jeżeli opóźnienie przypłynięcia do miejsca przeznaczenia przekroczy co najmniej:
Pasażerowie mogą domagać się zwrotu 50% ceny biletu od przewoźnika, jeżeli opóźnienie przypłynięcia do miejsca przeznaczenia przekroczy co najmniej:
| |
Odpowiedź 915,00 zł jest trafna. Zgodnie z Rozporządzeniem (UE) nr 1177/2010, pasażerowie mają prawo do odszkodowania wynoszącego 50% ceny biletu, jeśli ich rejs opóźnił się o więcej niż 6 godzin. A w tym przypadku opóźnienie było dłuższe, bo wyniosło 370 minut, co można zaokrąglić do 6 godzin i 10 minut. Klient zapłacił 1830,00 zł za bilet, więc jak łatwo policzyć, 50% tej sumy to właśnie 915,00 zł. To ważna regulacja – chroni prawa pasażerów i stara się zapewnić im sprawiedliwość. W praktyce warto, żeby pasażerowie znali swoje prawa, bo w razie problemów mogą skuteczniej dochodzić swoich roszczeń, a to może im się przydać w przyszłości.
Wybór 457,50 zł, 1 372,50 zł oraz 1 830,00 zł wskazuje na jakieś nieporozumienie w kwestii odszkodowań dla pasażerów. Odszkodowanie 457,50 zł pewnie było błędnym obliczeniem 25% ceny biletu, co nie jest zgodne z prawem. Kwota 1 372,50 zł może sugerować, że ktoś próbował zastosować jakieś inne stawki, może próbując ograniczyć swoje roszczenie, co też nie ma sensu. No a 1 830,00 zł to już w ogóle nieporozumienie, bo to by oznaczało, że pasażerowie mogą żądać zwrotu całej wartości biletu, a to nie jest możliwe. Regulacje mówią jasno – odszkodowanie wynosi 50% tylko w przypadku poważnych opóźnień. Takie sytuacje mogą sprawić, że pasażerowie rezygnują z walki o swoje prawa, nawet nie zdając sobie sprawy, że są one chronione przez europejskie prawo. Ważne, żeby każdy pasażer wiedział, jakie ma prawa i obowiązki przewoźników, bo to ułatwia życie w trudnych momentach związanych z podróżą.