Czujnik zegarowy to w praktyce warsztatowej absolutny klasyk do mierzenia bicia promieniowego elementów obracających się, np. wirników w silnikach trakcyjnych. Moim zdaniem nie ma prostszego i bardziej precyzyjnego narzędzia do takich zadań – na co dzień w serwisach kolejowych i zakładach remontowych właśnie czujnik zegarowy wykorzystuje się do sprawdzenia, czy wirnik nie ma zbyt dużych odchyłek od osi. Przykłada się końcówkę czujnika do powierzchni wirnika i powoli obraca – wskazówka od razu pokazuje, gdzie jest bicie. To narzędzie bardzo czułe; łatwo wychwycić nawet setne milimetra różnicy, a bez tego nie da się poprawnie zamontować czy zregenerować silnika trakcyjnego. W branży kolejowej wręcz nie wypada nie znać tego narzędzia i jego zastosowania. Czujnik zegarowy jest zgodny z instrukcjami producentów i wymaganiami norm, np. PN-EN 60034 dotyczących badań maszyn elektrycznych. W praktyce każdy mechanik, który naprawia lub kontroluje silniki, korzysta z czujnika zegarowego podczas ustawiania i kontroli wirnika. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet najbardziej zaawansowane systemy diagnostyki nie zastąpią czasem prostego, rzetelnego pomiaru czujnikiem zegarowym. Osobiście zawsze polecam najpierw go użyć – szybka informacja, czy jest problem z osiowością, a pomiar można wykonać niemal wszędzie. To jeden z tych przyrządów, które każdy technik wdrażający się do pracy przy taborze kolejowym powinien mieć w ręce od pierwszego dnia.
Przy pomiarze bicia promieniowego wirnika silnika trakcyjnego nietrudno popełnić błąd, sięgając po nieodpowiednie narzędzie. Wybór mostka Wheatstone'a może wynikać z przekonania, że każda precyzyjna aparatura nadaje się do diagnostyki, jednak w praktyce ten przyrząd służy głównie do pomiaru rezystancji, szczególnie w układach elektrycznych, a nie do wykrywania odchyłek geometrycznych czy ruchowych. Inklinometr natomiast jest używany do pomiaru kątów nachylenia lub pochylenia powierzchni – nie sprawdzi się przy określaniu bicia promieniowego, bo nie mierzy ruchu w osi obrotu tylko zmiany kąta. Pirometr to kolejna typowa pułapka – mierzy temperaturę na odległość, więc nie pozwoli wykryć odchyłek mechanicznych wirnika. Z mojego doświadczenia wynika, że często myli się narzędzia ze względu na ich technicznie brzmiące nazwy, ale w tym przypadku tylko czujnik zegarowy daje bezpośrednią informację o biciach promieniowych z odpowiednią dokładnością. Warto pamiętać, że dobre praktyki branżowe wyraźnie rozgraniczają narzędzia do pomiarów mechanicznych od tych do testowania parametrów elektrycznych czy temperaturowych. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro wirnik jest elementem silnika elektrycznego, to wybieramy narzędzia związane z elektryką. Tymczasem bicie promieniowe to stricte kwestia mechaniczna – chodzi o precyzyjne ustawienie elementu wirującego względem osi. Praktyka warsztatowa oraz zalecenia producentów maszyn kolejowych jasno wskazują na użycie czujnika zegarowego do takich pomiarów. Każda inna metoda nie zapewnia wymaganej dokładności i nie spełnia wymogów norm dotyczących kontroli maszyn wirujących. Dlatego zawsze warto dobierać narzędzie ściśle do zadania – tu liczy się wiedza praktyczna, a nie tylko ogólna znajomość przyrządów pomiarowych.