Wybranie platformy do przewozu drutów jezdnych nawiniętych na bębny kablowe to rozwiązanie zgodne zarówno ze zdrowym rozsądkiem, jak i typową praktyką kolejową. Platformy to wagony o płaskiej powierzchni ładunkowej, które nie mają wysokich burt czy ścian, dzięki czemu można łatwo załadować na nie ciężkie lub nieporęczne przedmioty, jak np. właśnie wielkie bębny z kablem trakcyjnym. W codziennej pracy na kolei, szczególnie podczas remontów infrastruktury sieci trakcyjnej, często widuje się platformy z zamocowanymi bębnami, które przewozi się bezpośrednio do miejsca prowadzenia robót. Takie rozwiązanie umożliwia szybki i bezpieczny rozładunek bębnów, a także ich rozwijanie bezpośrednio z pojazdu. Moim zdaniem to bardzo praktyczne, bo nie trzeba się bawić w przepakowywanie ciężkich elementów – całość można obsłużyć specjalistycznym sprzętem dźwigowym, a dostęp do ładunku jest po prostu wygodniejszy. Branżowe normy kolejowe też jasno wskazują, że do transportu ponadgabarytowych lub ciężkich ładunków niestandardowych (a za taki uznaje się bębny kablowe) optymalnie stosuje się wagony platformy. Co ciekawe, czasami w praktyce stosuje się platformy wyposażone dodatkowo w mocowania i wsporniki, które zabezpieczają bębny na czas transportu przed przemieszczeniem się. To właśnie dzięki platformom prace remontowe i utrzymaniowe na liniach kolejowych mogą przebiegać sprawnie i bez przestojów.
Wybierając inne typy wagonów niż platforma, łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że każdy wagon towarowy nadaje się do każdego rodzaju ładunku. W praktyce jednak każdy typ wagonu projektowany jest pod określone zastosowanie. Węglarki budowy normalnej, choć często wykorzystywane w przewozach, mają wysokie burty i są przeznaczone głównie do przewozu materiałów sypkich, takich jak węgiel czy kruszywa. Załadowanie i wyładowanie ciężkich bębnów kablowych byłoby w nich bardzo kłopotliwe, a ryzyko uszkodzenia zarówno ładunku, jak i wagonu – spore. Samowyładowcze wagony są z kolei zaprojektowane do szybkiego rozładunku materiałów sypkich poprzez mechanizmy wywracania lub zsypywania. Pomysł przewożenia na nich bębnów kablowych jest nietrafiony, bo nie posiadają one płaskiej podłogi i odpowiednich miejsc do mocowania tak dużych, ciężkich elementów. Z kolei wagony kryte, chociaż chronią ładunek przed warunkami atmosferycznymi, mają ograniczoną przestrzeń ładunkową i szerokość drzwi. Przeniesienie bębna kablowego do wnętrza wagonu krytego może być w ogóle niemożliwe, zwłaszcza jeśli bęben jest duży. Poza tym, trudności z zabezpieczeniem takiego ładunku w środku krytego wagonu są naprawdę spore. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd to sugerowanie się uniwersalnością wagonów krytych lub węglarek, tymczasem branżowe standardy zawsze każą dobierać wagon do konkretnego ładunku i zapewnić możliwość bezpiecznego załadunku, przewozu oraz rozładunku. W przypadku drutów nawiniętych na bębny tylko platforma daje taką swobodę i bezpieczeństwo. To typowy przykład, jak praktyczne wymagania przewozu determinują wybór taboru.