Malowane znaczniki na czołowych powierzchniach obręczy i kół bosych to bardzo praktyczny sposób na kontrolę przesunięć obręczy względem koła bosego. Generalnie chodzi o to, żeby jak najszybciej wykryć ewentualne nieprawidłowości związane z przemieszczaniem się obręczy na kole bosym, bo to może prowadzić do poważnych usterek i w konsekwencji nawet do wykolejenia. Zazwyczaj takie znaczniki maluje się w postaci pasków, kropek albo linii w kontrastowych kolorach – na przykład na obręczy i tuż obok na kole bosego, w jednej linii. Jeżeli podczas przeglądu widać, że te znaki się rozjechały, to znaczy, że doszło do przesunięcia. To z pozoru prosta metoda, ale bardzo skuteczna – moim zdaniem nie do przecenienia w codziennej pracy utrzymaniowej. W dobrych praktykach branżowych, zwłaszcza w instrukcjach utrzymania taboru, znajdziesz zalecenia dotyczące regularnej kontroli tych znaczników. Warto też wiedzieć, że taki sposób diagnozowania przesunięć jest o wiele szybszy niż pomiary narzędziowe, a często daje sygnał o problemie już przy minimalnych zmianach. Standardy techniczne podkreślają, żeby po każdym demontażu lub naprawie obręczy nanosić nowe znaczniki i dokumentować ich stan podczas kolejnych przeglądów. Z mojego doświadczenia to jest jedna z najskuteczniejszych metod na wczesne wykrycie niebezpiecznych luzów lub nieprawidłowości.
Budowa i utrzymanie zestawów kołowych to temat wymagający sporej uwagi i dokładności. Często spotykam się z przekonaniem, że malowane znaczniki służą głównie do centrowania obręczy podczas osadzania na kole bosym. To jednak nie jest prawda – do samego osadzania, czyli procesu montażu obręczy na kole bosym, używa się precyzyjnych przyrządów i specjalnych opraw montażowych, a kontrolę centrowania wykonuje się głównie za pomocą sprawdzianów i pomiarów mechanicznych. Znaczniki malowane nie mają wpływu na sam proces montażu. Kolejny, dość częsty mit, to przekonanie, że te malowania są związane z rejestracją przez urządzenia DSAT. Owszem, DSAT (czyli systemy automatycznego pomiaru stanu zestawów kołowych) rejestrują wiele parametrów, ale korzystają z innych metod identyfikacji – głównie czujników, kamer czy markerów RFID, a nie prostych malowań. Z kolei twierdzenie, że znaczniki wyznaczają punkty pomiaru profilu geometrycznego, można łatwo obalić – do tego celu używa się specjalnych oznaczeń technicznych albo naklejek, które mają zupełnie inne przeznaczenie. Typowym błędem jest utożsamianie wszystkich malowanych znaków z pomiarami geometrycznymi. W praktyce branżowej tylko przesunięcie znaczników wskazuje na zmianę położenia obręczy względem koła bosego, co jest kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa eksploatacji. Warto więc zawsze dokładnie rozumieć funkcję poszczególnych oznaczeń na zestawach kołowych i nie przypisywać im zadań, których nie pełnią. Takie nieporozumienia mogą skutkować zaniedbaniami w utrzymaniu taboru, a tego lepiej unikać.