Odpowiedź Bo’Bo’ jest prawidłowa, bo właśnie taki układ osi ma lokomotywa przedstawiona na ilustracji. W układzie Bo’Bo’ każda z dwóch osi napędnych w każdym wózku napędzana jest osobnym silnikiem trakcyjnym, a cały pojazd opiera się na dwóch niezależnych wózkach. To rozwiązanie gwarantuje dużą elastyczność w prowadzeniu pojazdu po łukach toru i pozwala na lepsze rozłożenie sił trakcyjnych. Praktycznie rzecz biorąc – w Polsce sporo nowoczesnych lokomotyw wielosystemowych, zwłaszcza wykorzystywanych przez PKP Cargo (jak na zdjęciu), właśnie tak jest skonstruowanych. Moim zdaniem to jeden z najtrafniejszych kompromisów między masą pojazdu a siłą pociągową, bo pozwala dobrze wykorzystać moc silników, nie obciążając zbytnio torów. Warto pamiętać, że układ Bo’Bo’ jest standardem dla lokomotyw przeznaczonych do uniwersalnych zastosowań, zarówno pasażerskich, jak i towarowych, co potwierdzają normy UIC. Często spotkasz ten układ w Siemens Vectron, Bombardier Traxx czy starszych EU07. Z mojego doświadczenia wynika, że taki podział ułatwia również diagnostykę i serwis – wózki można wymienić lub naprawiać niezależnie od siebie, co w praktyce skraca czas przestojów.
W temacie układu osi lokomotyw bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im więcej liter C lub więcej apostrofów w oznaczeniu, tym lokomotywa jest większa albo mocniejsza. Jednak nie zawsze tak to wygląda w praktyce. Oznaczenia B’B’, C’C’, Bo’Bo’, Co’Co’ mają konkretne znaczenie techniczne opisane w normach UIC, określając liczbę osi napędnych, ich rozmieszczenie oraz niezależność napędu. B’B’ to układ z dwoma wózkami, w każdym po dwie osie napędne, ale najczęściej spotykany w lekkich, manewrowych lokomotywach spalinowych, a nie w nowoczesnych elektrycznych maszynach towarowych. C’C’ i Co’Co’ to układ z dwoma wózkami, w każdym po trzy osie napędne – stosowany w bardzo ciężkich lokomotywach przeznaczonych do prowadzenia najcięższych składów, często na trudnych trasach, gdzie wymagana jest maksymalna trakcja, np. w dawnych radzieckich lokomotywach serii ET42 czy ST44. Jednak na europejskich magistralach coraz rzadziej spotyka się takie rozwiązania ze względu na większe zużycie toru i mniejszą uniwersalność. Typowy błąd wynika z przekonania, że wszystkie duże lokomotywy muszą mieć sześć osi napędnych. Tymczasem nowoczesne konstrukcje, takie jak Vectron czy Traxx, bazują na układzie Bo’Bo’, czyli cztery osie napędne rozłożone na dwa wózki. Ten układ zapewnia idealną równowagę między siłą napędową a elastycznością prowadzenia oraz jest zgodny z najnowszymi trendami konstrukcyjnymi. Zwracaj więc uwagę na szczegóły układu jezdnego, liczbę kół oraz obecność dwóch wózków, bo to kluczowe elementy pozwalające prawidłowo rozpoznać konfigurację osi na zdjęciu.