Na zdjęciu rzeczywiście pokazane są tarcze hamulcowe, które stanowią kluczowy element nowoczesnych układów hamulcowych w pojazdach szynowych. Tarcze hamulcowe montuje się bezpośrednio na osi zestawu kołowego lub na piaście koła. W odróżnieniu od tradycyjnych bębnów hamulcowych, tarcze pozwalają na efektywniejsze odprowadzanie ciepła, co jest niezwykle ważne w sytuacjach długotrwałego hamowania – np. na stromych zjazdach albo podczas intensywnych manewrów na stacji. W praktyce, spotkałem się z sytuacjami, gdzie niewłaściwa identyfikacja tych elementów prowadziła do problemów podczas przeglądów. Tarcze, w odróżnieniu od innych części, mają charakterystyczną postać płaskiego, perforowanego krążka i często są widoczne pomiędzy kołami. Branżowe standardy, np. UIC i normy kolejowe, szczególnie zwracają uwagę na regularne kontrole zużycia tarcz – ich przegrzanie czy spękania mogą prowadzić do bardzo poważnych awarii. W nowoczesnych pojazdach tarczowe układy hamulcowe są już standardem, bo pozwalają na szybsze hamowanie i mniejsze zużycie innych podzespołów. Moim zdaniem, wiedza o takich elementach to podstawa w branży kolejowej, bo od poprawnej identyfikacji i utrzymania tych części zależy bezpieczeństwo podróżnych oraz sprawność całego taboru.
Na ilustracji nie są przedstawione bębny hamulcowe, koła monoblokowe ani przekładnie osiowe, chociaż takie pomyłki zdarzają się całkiem często osobom rozpoczynającym przygodę z pojazdami szynowymi. Sam bęben hamulcowy wygląda zupełnie inaczej – jest to masywna, cylindryczna część, w której wewnątrz pracują szczęki hamulcowe, a całość jest zwykle schowana wewnątrz koła. Monoblokowe koło natomiast to po prostu koło wykonane z jednego odlewu, bez dodatkowych elementów; jest masywne, bez perforowanych, cienkich tarcz pomiędzy – a na zdjęciu wyraźnie widać dwa oddzielne, płaskie, ażurowane krążki umieszczone przy osi. Przekładnie osiowe w pojazdach szynowych to całkiem skomplikowane układy mechaniczne, które mają za zadanie przenosić moment obrotowy z silnika na zestaw kołowy – są one znacznie większe, złożone z wielu elementów i nie wyglądają jak pokazane na zdjęciu płyty. Moim zdaniem, typowym błędem jest też utożsamianie wszystkich widocznych metalowych części z elementami napędu – tymczasem konstrukcja zestawu kołowego w nowoczesnych pojazdach musi umożliwiać wydajne hamowanie, a tarcze są tu kluczowe. W praktyce, jeśli ktoś myli tarcze z przekładnią osiową, oznacza to zwykle brak doświadczenia z podzespołami taboru i niewłaściwe kojarzenie wyglądu z funkcją. Praca z pojazdami szynowymi wymaga rozpoznawania nawet takich szczegółów, bo tylko dzięki temu można właściwie ocenić stan techniczny pojazdu i zadbać o bezpieczeństwo eksploatacji.