Na zdjęciu widać klasyczny wózek wagonowy wyposażony w prądnicę wagonową, czyli zespołowy element podwozia wagonu, który oprócz prowadzenia zestawów kołowych ma zamontowaną maszynę elektryczną do wytwarzania energii. Charakterystyczny jest układ: dwa zestawy kołowe, rama wózka, resory (sprężyny śrubowe) oraz z boku duży, cylindryczny zespół z wałem i cięgnami – to właśnie prądnica napędzana od osi. Prądnica wagonowa, zgodnie z typowymi rozwiązaniami stosowanymi w wagonach osobowych, wykorzystuje ruch obrotowy zestawu kołowego do generowania energii na potrzeby oświetlenia, ogrzewania pomocniczego, zasilania baterii akumulatorów czy układów sterowania pomocniczego. W praktyce, przy przeglądach okresowych wg kart utrzymaniowych i standardów zakładów taborowych, sprawdza się m.in. stan mocowań prądnicy do ramy wózka, luz na sprzęgle osiowym, stan łożysk oraz okablowanie wychodzące z prądnicy. Moim zdaniem warto zwrócić uwagę, że sam wózek z prądnicą dalej pełni wszystkie swoje podstawowe funkcje: prowadzenie zestawów kołowych po torze, resorowanie, przenoszenie sił wzdłużnych i poprzecznych, a prądnica jest tylko „doklejonym” urządzeniem towarzyszącym. W nowocześniejszych konstrukcjach spotyka się już inne źródła zasilania (np. statyczne przetwornice zasilane z przewodu wysokiego napięcia), ale w wielu eksploatowanych wagonach wciąż standardem jest właśnie taki wózek z prądnicą osiową, jak na rysunku. Rozpoznanie go po kształcie i umiejscowieniu prądnicy jest typową umiejętnością w pracy przy utrzymaniu taboru.
Na fotografii łatwo się pomylić, bo widać sporo dużych elementów mechanicznych i ktoś, kto dopiero zaczyna przygodę z taborem, może skojarzyć to z napędem albo z hamulcem. W rzeczywistości mamy tu kompletny wózek wagonu osobowego, czyli zespół obejmujący zestawy kołowe, resorowanie, elementy prowadzące oraz dodatkowo prądnicę wagonową zamocowaną do ramy. Nie jest to pomocniczy napęd wagonu, bo typowe wagony pasażerskie nie posiadają własnego napędu trakcyjnego – są pojazdami ciągnionymi lub pchanymi przez lokomotywę lub zespół trakcyjny. Element widoczny z boku to nie silnik, który miałby przekładnię na oś, tylko prądnica osiowa, napędzana od koła przez sprzęgło, zwykle za pomocą elastycznego połączenia i odpowiednich wsporników. Równie mylące bywa skojarzenie z silnikiem trakcyjnym lokomotywy. Silniki trakcyjne montowane są zazwyczaj w specjalnych wózkach lokomotyw, mają inne gabaryty, inne mocowania (np. zawieszenie nosakowe) i towarzyszy im wyraźna przekładnia zębata oraz duże przewody wysokoprądowe do obwodu głównego. Tutaj widać raczej smuklejszy korpus maszyny elektrycznej o mniejszej mocy, bez typowych dla obwodów trakcyjnych szyn prądowych i zacisków dużego przekroju. Kolejne częste złudzenie dotyczy układów hamulcowych. Zewnętrzny cylinder hamulca ma zwykle stosunkowo prostą, walcową budowę, jest połączony z układem dźwigni i cięgien hamulcowych oraz z przewodem powietrznym. Na zdjęciu widać co prawda elementy układu hamulcowego, ale głównym, najbardziej rzucającym się w oczy zespołem po prawej stronie jest prądnica zamocowana do ramy wózka, a nie cylinder hamulca. Typowym błędem jest patrzenie tylko na kształt „beczki” i ignorowanie całego kontekstu – położenia względem osi, obecności wału napędowego i sposobu mocowania. Jeśli spojrzymy całościowo, widać wyraźnie, że jest to wózek wagonowy z dodatkową prądnicą osiową, wykorzystywaną do zasilania instalacji elektrycznej wagonu zgodnie z powszechnie stosowanymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi w taborze osobowym.