Na zdjęciu widać typowy przykład kół obręczowych – czyli takich, w których część toczna koła (wieniec z obrzeżem) jest osobnym elementem, założonym na tarczę koła i osadzonym na wcisk z odpowiednią interferencją. Charakterystyczne jest właśnie wyraźne przejście między tarczą koła a jasną, zewnętrzną obręczą ze stali o wysokiej odporności na zużycie. W praktyce utrzymania pojazdów szynowych ma to duże znaczenie: przy nadmiernym zużyciu wieńca tocznego można wymienić samą obręcz, bez konieczności wymiany całego koła czy zestawu kołowego, co obniża koszty i skraca czas postoju pojazdu. W polskich i europejskich normach (np. PN-EN dotyczących zestawów kołowych) dokładnie określa się minimalne grubości obręczy, dopuszczalne zużycie, profile toczne oraz sposób montażu i kontroli połączenia obręcz–tarcza. W warsztatach naprawczych wykonuje się regularne pomiary średnicy koła, grubości obręczy oraz kontrolę ewentualnych pęknięć metodami nieniszczącymi. Moim zdaniem dobrze jest kojarzyć od razu z wyglądu: koło obręczowe ma wyraźnie oddzieloną, jaśniejszą część toczną, często widać też ślady po toczeniu na tokarce podtorowej. W eksploatacji lokomotyw i wagonów takie koła nadal są bardzo popularne, zwłaszcza tam, gdzie liczy się możliwość regeneracji i elastyczność napraw, przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa i zgodności z wymaganiami TSI oraz przepisami UTK.
Na zdjęciu łatwo się pomylić, bo widać masywne tarcze kół i ktoś może skojarzyć je z kołami ramiennymi albo wręcz monoblokowymi. Warto więc uporządkować pojęcia. Koła ramienne to konstrukcje, w których część środkowa ma wyraźne ramiona, coś w rodzaju szprych, łączących piastę z wieńcem koła. Stosowano je kiedyś częściej, dziś w taborze normalnotorowym występują rzadziej, ale jeśli już są, to ramiona są naprawdę dobrze widoczne – na prezentowanym rysunku tego nie ma, widać pełną tarczę. Monoblokowe koła to z kolei element wykonany z jednego litego odkuwki lub odlewu, gdzie wieniec toczny, tarcza i piasta stanowią całość, bez osobnej obręczy nasadzanej na tarczę. W eksploatacji takie koła mają inne kryteria zużycia, a przy przekroczeniu wartości granicznych wymienia się całe koło, a nie samą część toczną. Na zdjęciu jednak da się zauważyć wyraźne odcięcie materiału obręczy od reszty koła, co wskazuje na rozwiązanie z obręczą nasadzaną. Pojawia się też odpowiednie przejście geometryczne, typowe dla kół obręczowych. Czasem myli się to z pojęciem kół wielosegmentowych, ale w kolejnictwie pod tym określeniem raczej nie opisuje się klasycznych zestawów kołowych; koła wielosegmentowe kojarzą się raczej z innymi gałęziami przemysłu lub specyficznymi konstrukcjami, gdzie wieniec jest dzielony na segmenty, co w standardowych zestawach kołowych pojazdów szynowych praktycznie nie występuje. Typowym błędem jest patrzenie tylko na masywną tarczę i automatyczne uznanie, że skoro koło nie ma ramion, to jest monoblokowe. Kluczowe jest jednak to, czy wieniec toczny jest częścią jednorodnego odkuwku, czy osobną obręczą. W tym zadaniu chodzi właśnie o rozpoznanie tej cechy konstrukcyjnej, a nie tylko ogólnego kształtu tarczy. Dla technika ważne jest, żeby umieć to rozróżnić, bo od typu koła zależą procedury toczenia, dopuszczalne zużycie i zakres napraw przewidziany w dokumentacji producenta oraz w przepisach branżowych.