Prawidłowo wskazałeś, że na zdjęciu jest pojazd typu monorail, czyli kolej jednoszynowa. Widać wyraźnie, że nie ma klasycznych dwóch szyn, tylko jedną masywną belkę prowadzącą, po której pojazd jedzie i częściowo ją obejmuje. W praktyce są dwa główne rozwiązania: systemy siodłowe (pojazd jedzie po górze belki) i podwieszane (pojazd wisi pod belką). Na fotografii mamy typ siodłowy – wózki z kołami ogumionymi toczą się po górnej powierzchni belki, a boczne rolki prowadzą pojazd i utrzymują go stabilnie na łuku. Z punktu widzenia techniki transportu, monorail to osobna grupa pojazdów szynowych, opisana w wielu normach i wytycznych dla systemów miejskiego transportu zbiorowego, np. w standardach projektowania kolei jednoszynowych stosowanych w Japonii czy Niemczech. Stosuje się tu inne rozwiązania konstrukcyjne niż w klasycznych pojazdach normalnotorowych – inne wózki, inne układy prowadzenia, często automatyczne sterowanie bez maszynisty, specyficzne systemy ewakuacji. Moim zdaniem ważne jest, żeby od razu z wyglądu umieć odróżnić monorail od metra czy tramwaju: brak dwóch stalowych szyn, masywna betonowa lub stalowa belka, często wysoki poziom automatyzacji. W eksploatacji takie systemy wykorzystuje się głównie w gęstej zabudowie miejskiej, na estakadach, nad ulicami – dzięki temu zajmują mało miejsca na poziomie gruntu i mają mniejszy wpływ na istniejącą infrastrukturę. W praktyce w zawodzie technika czy maszynisty dobrze kojarzyć, że monorail to osobna kategoria pojazdów, z własnymi procedurami utrzymania, diagnostyki i bezpieczeństwa, innymi niż klasyczna kolej dwuszynowa.
Na zdjęciu łatwo się zasugerować, że skoro jest peron, tabor pasażerski i coś przypominającego tor, to mamy do czynienia z klasycznym pojazdem kolei dwuszynowej. I tu właśnie pojawia się typowy błąd: patrzymy na ogólny obraz, a nie na szczegóły konstrukcji torowiska. W przypadku pojazdów normalnotorowych tor składa się z dwóch stalowych szyn o rozstawie 1435 mm, osadzonych na podkładach, z widoczną główką szyny, stopką, złączami, mocowaniami. Na fotografii tego nie ma – zamiast dwóch szyn widać jedną masywną belkę prowadzącą, co całkowicie wyklucza klasyczną kolej normalnotorową. Podobnie jest z pojęciem pojazdu szerokotorowego. Szerokotorowy oznacza jedynie inny rozstaw dwóch szyn (np. 1520 mm w krajach byłego ZSRR), ale nadal jest to układ dwuszynowy. Tu natomiast szukamy nie rozstawu, tylko rodzaju systemu prowadzenia. Rozróżnianie normalnotorowy/szerokotorowy ma sens tylko wtedy, gdy fizycznie widzimy zestaw kołowy oparty na dwóch równoległych szynach. W tym pytaniu takiej sytuacji nie ma. Kolejna pułapka to skojarzenie z pojazdami dwudrogowymi. W praktyce dwudrogowy to samochód ciężarowy, autobus albo specjalny pojazd, który może jechać po drodze kołowej, a po opuszczeniu dodatkowych kół prowadzących – także po klasycznym torze kolejowym. Taki pojazd ma normalne ogumione koła drogowe plus małe stalowe koła kolejowe. Na zdjęciu widać typowy skład pasażerski systemu miejskiego, a nie auto szynowo–drogowe. Pojazdy dwudrogowe wykorzystuje się głównie w utrzymaniu infrastruktury, do dojazdu ekip technicznych, nie jako regularny środek transportu pasażerskiego w tunelu stacyjno–peronowym. Podsumowując, błędne odpowiedzi wynikają z mylenia kryteriów klasyfikacji: jedne odnoszą się do rozstawu dwóch szyn, inne do zdolności jazdy po drodze i po torze. Tutaj kluczowe jest zupełnie coś innego – obecność jednej belki prowadzącej, czyli klasyczny układ monorail, który stanowi odrębną grupę pojazdów szynowych stosowanych głównie w transporcie miejskim na estakadach lub w specjalnych korytarzach.