Prawidłowo powiązałeś pokazane oświetlenie czołowe z jazdą manewrową. Na zdjęciu widać lokomotywę z włączonymi dwoma białymi światłami na dole czoła pojazdu, bez górnego światła białego. Taki właśnie układ świateł, zgodnie z instrukcjami ruchu kolejowego (np. Ir-1 / dawna R1, a także zapisami w regulaminach technicznych przewoźników), oznacza lokomotywę wykonującą jazdy manewrowe, czyli krótkie przetaczania wagonów na stacji, w obrębie bocznic, grup torów, rejonów ładunkowych itd. W ruchu pociągowym po torze właściwym lokomotywa prowadząca pociąg ma obowiązek pokazywać trzy światła białe – dwa dolne i jedno górne. Dzięki temu maszynista, dyżurni ruchu i inni pracownicy z daleka odróżniają pociąg od lokomotywy manewrującej. Po torze niewłaściwym pociąg ma z kolei inny układ świateł (zwykle dwa białe z jednej strony i jedno czerwone, w zależności od przepisów danego zarządcy infrastruktury). Światła nie służą też do oznaczania „bezpiecznego postoju” – do tego używa się świateł czerwonych lub tarcz końca pociągu. W praktyce, na każdej lokomotywie maszynista przed rozpoczęciem pracy dobiera rodzaj oświetlenia czołowego do zamiaru jazdy: inne przy prowadzeniu pociągu, inne przy manewrach, jeszcze inne przy jeździe luzem. Moim zdaniem warto to sobie dobrze utrwalić, bo w codziennej eksploatacji to jeden z podstawowych elementów identyfikacji ruchu na stacji i na szlaku, wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo i czytelność sytuacji dla wszystkich osób pracujących przy torach.
Na zdjęciu pokazano lokomotywę z typowym zestawem świateł używanych przy manewrach: świecą się dwa dolne białe reflektory, a górne światło nie jest włączone. To jest bardzo charakterystyczny układ, który w praktyce eksploatacyjnej od razu kojarzy się z jazdą manewrową, czyli przetaczaniem wagonów na terenie stacji, bocznic czy grup torów. W ruchu kolejowym oświetlenie czołowe nie jest dobierane przypadkowo, tylko ściśle według instrukcji ruchu (np. Ir-1) oraz regulaminów technicznych. Każdy układ świateł ma konkretne znaczenie i pozwala szybko rozpoznać, z jakim rodzajem jazdy mamy do czynienia. Częsty błąd polega na automatycznym kojarzeniu lokomotywy z jazdą pociągową po torze właściwym. Tymczasem dla pociągu prowadzonego po torze właściwym stosuje się trzy światła białe – dwa dolne plus jedno górne. Taki zestaw zapewnia dobrą widoczność czoła pociągu z dużej odległości i jest jednoznacznym sygnałem dla dyżurnych ruchu oraz innych drużyn trakcyjnych, że mamy do czynienia z pociągiem, a nie z manewrami. Jeżeli pociąg jedzie po torze niewłaściwym, układ oświetlenia znów jest inny, przewidziany szczegółowo w przepisach – pojawia się kombinacja świateł białych i czerwonych, tak aby z kierunku jazdy i przeciwnego kierunku czoło i koniec były jednoznacznie rozpoznawalne. Błędne jest też kojarzenie widocznego układu świateł z „bezpiecznym postojem”. Do oznaczania końca składu stojącego na torze używa się świateł czerwonych lub tarcz końca pociągu, a nie dwóch białych reflektorów. Z mojego doświadczenia wynika, że mylenie tych konfiguracji bierze się z patrzenia głównie na samą lokomotywę, a nie na szczegóły sygnalizacji. W praktyce zawodowej maszynista przed każdą jazdą świadomie ustawia właściwy rodzaj oświetlenia czołowego, bo jest to element systemu bezpieczeństwa i sterowania ruchem, a nie tylko kwestia „włączenia świateł, żeby było jasno”.