Poprawnie wskazana obudowa przekładni głównej to kluczowy element układu napędowego wózka. Na zdjęciu podzespołem oznaczonym literą d jest właśnie korpus przekładni, zamocowany bezpośrednio przy zestawie kołowym. W praktyce przekładnia główna przenosi moment obrotowy z silnika trakcyjnego (oznaczonego literą b) na oś zestawu kołowego (a), najczęściej przez przekładnię zębatą, zwykle o przełożeniu dobranym do prędkości maksymalnej pojazdu i wymaganej siły pociągowej. Obudowa przekładni pełni kilka ważnych funkcji naraz: mechanicznie utrzymuje w prawidłowym położeniu koła zębate, łożyska i wały, zapewnia odpowiednią sztywność układu, a jednocześnie jest szczelną „wanną” dla oleju smarującego. To właśnie w tej obudowie znajduje się olej przekładniowy, którego stan i jakość trzeba regularnie kontrolować podczas przeglądów okresowych – z mojego doświadczenia często właśnie wycieki z obudowy są jednym z pierwszych sygnałów problemów. Dobrą praktyką jest też obserwacja temperatury przekładni podczas jazd próbnych, bo przegrzewanie może świadczyć o złym smarowaniu albo niewłaściwej pracy łożysk. W nowoczesnych pojazdach stosuje się obudowy o zoptymalizowanej masie, odlewane z żeliwa lub stopów aluminium, projektowane zgodnie z normami branżowymi i wytycznymi producentów (np. pod kątem wytrzymałości zmęczeniowej i szczelności IP). Warto zapamiętać, że silnik trakcyjny jest zwykle mocowany elastycznie do ramy wózka, a przekładnia – poprzez swoją obudowę – pośredniczy w przenoszeniu napędu na oś zestawu kołowego i musi wytrzymać zarówno obciążenia dynamiczne, jak i udary występujące w eksploatacji kolejowej.
Na zdjęciu cały układ jest dość „napakowany”, więc łatwo się pomylić, co jest czym. W praktyce jednak każdy z tych elementów ma zupełnie inną funkcję i charakterystyczny wygląd. Silnik trakcyjny prądu przemiennego to podzespół oznaczony tutaj literą b – ma wyraźnie widoczną obudowę z otworami wentylacyjnymi, kołnierze do mocowania i zwykle znajduje się bardziej w osi wózka, a nie tuż przy samym kole. Typowym błędem jest utożsamianie każdego większego „pudła” przy osi z silnikiem, ale silnik zawsze musi mieć możliwość chłodzenia, dojścia kabli zasilających, często widać też skrzynkę zaciskową. Obudowa przekładni głównej, czyli poprawna odpowiedź, to element przy kole, pomiędzy silnikiem a zestawem kołowym. W niej zamknięte są koła zębate i łożyska, a z zewnątrz zwykle nie widać żadnych otworów wentylacyjnych, za to często są korki wlewu i spustu oleju oraz płaszczyzny pod uszczelnienia. Tarcza hamulcowa z kolei (oznaczona literą c) to cienki, okrągły dysk zamontowany na osi lub kole, pracujący we współpracy z zaciskiem hamulcowym. Ma wyraźnie widoczną powierzchnię cierną i nie tworzy zamkniętej skrzyni jak przekładnia. Częsty błąd myślowy polega na tym, że wszystko co jest „okrągłe i metalowe” przy kole, bywa brane za tarczę hamulcową, ale tarcza jest płaska, ma otwory wentylacyjne lub technologiczne i nie jest objętościową obudową. Wał drążony natomiast to element osiowy, czyli wał z otworem w środku, przez który przechodzi inny element (np. oś zestawu kołowego). W układach z napędem drążonym wał takiego typu współpracuje z przekładnią, ale sam nie jest obudową ani skrzynią. Moim zdaniem zamieszanie bierze się stąd, że na rysunkach poglądowych te elementy są proste i „czyste”, a w realnym wózku wszystko jest zabudowane, zakurzone i wygląda podobnie. Warto więc zawsze kojarzyć funkcję: przekładnia przenosi moment z silnika na oś i jest zamknięta w masywnej obudowie, tarcza hamulcowa współpracuje z klockami lub zaciskiem, a wał drążony jest elementem obrotowym, a nie skrzynią.