Prawidłowo wskazany został ślizgacz, czyli element oznaczony na rysunku cyfrą 2. Ślizgacz to ta część odbieraka prądu, która bezpośrednio styka się z przewodem jezdnym sieci trakcyjnej. W praktyce to właśnie po nim „ślizga się” drut jezdny podczas ruchu pojazdu. Zazwyczaj jest wykonany z kompozytu węglowego lub wkładek grafitowych, czasem z dodatkami metalicznymi, żeby zapewnić odpowiednią przewodność i jednocześnie nie zużywać nadmiernie przewodu jezdnego. Moim zdaniem warto zapamiętać, że wszystko co dotyka drutu – to ślizgacz, a reszta pantografu jest tylko jego konstrukcją nośną i układem prowadzenia. W eksploatacji zwraca się dużą uwagę na stan ślizgacza: mierzy się jego zużycie, sprawdza pęknięcia, nadpalenia, ślady łuków elektrycznych. Zgodnie z dobrymi praktykami i instrukcjami utrzymania, wkładki ślizgowe wymienia się przy osiągnięciu określonej minimalnej grubości, żeby nie dopuścić do kontaktu metalowej części pantografu z przewodem. W ruchu pasażerskim i towarowym ma to ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa i niezawodności – zużyty ślizgacz może uszkodzić sieć trakcyjną, spowodować zerwanie drutu, a w konsekwencji poważne opóźnienia. W codziennej pracy maszynisty i obsługi technicznej kontrola ślizgacza jest jednym z podstawowych punktów oględzin pojazdu, szczególnie przed wyprawieniem pociągu w trasę. Warto też kojarzyć, że nieprawidłowe dociski ślizgacza do przewodu (za duża lub za mała siła nacisku) powodują iskrzenie, nadmierne zużycie i zakłócenia w odbiorze prądu, dlatego cała konstrukcja pantografu jest tak zaprojektowana, żeby ślizgacz pracował stabilnie i równomiernie po całej szerokości.
Na rysunku pokazano typowy odbierak prądu, w którym poszczególne elementy pełnią zupełnie różne funkcje, dlatego łatwo tutaj o pomyłkę, jeśli ktoś patrzy tylko na kształt konstrukcji, a nie na jej zadanie. Ślizgacz to zawsze ta część, która bezpośrednio styka się z przewodem jezdnym sieci trakcyjnej i po której ten przewód „przesuwa się” podczas jazdy pojazdu. To nie jest przypadkowy profil metalowy, tylko specjalnie zaprojektowany element roboczy, zwykle z wkładkami węglowymi lub grafitowymi. Błędne wskazanie numeru 1 wynika często z tego, że długi górny wspornik kojarzy się z czymś, co dotyka drutu. W rzeczywistości jest to element ramy nośnej pantografu, który tylko przenosi siły i stabilizuje położenie ślizgacza. Nie ma on bezpośredniego kontaktu z przewodem jezdnym i nie zużywa się w taki sposób, jak ślizgacz. Podobnie oznaczenie 3 może kusić, bo znajduje się nisko, przy podstawie urządzenia, gdzie w praktyce są różne mechanizmy sterujące i napinające. Jednak ta część to układ napędowy, mocowanie do dachu pojazdu, elementy pneumatyczne lub sprężynowe. One odpowiadają za podnoszenie i opuszczanie pantografu, a nie za odbiór prądu. Z mojego doświadczenia to typowy błąd: mylenie funkcji mechanicznej (podnoszenie, prowadzenie) z funkcją elektryczną (odbiór energii). Numer 4 z kolei wskazuje na jeden z cięgnowych elementów konstrukcyjnych, który usztywnia całość i zapewnia odpowiednią geometrię ruchu. To tylko część ramy, bez roli roboczej w kontakcie z siecią. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze pytać siebie: który element realnie dotyka drutu jezdnego i który podlega regularnej kontroli zużycia według instrukcji utrzymania? Odpowiedź prowadzi właśnie do ślizgacza oznaczonego cyfrą 2. W utrzymaniu pojazdów szynowych to rozróżnienie jest kluczowe, bo inne zasady przeglądów i wymian dotyczą ślizgacza, a inne konstrukcji nośnej pantografu.