Poprawnie – układ pneumatyczny w pojeździe szynowym jest właśnie po to, żeby zasilać wszystkie urządzenia pneumatyczne, a kluczowym odbiornikiem jest układ hamulcowy. Sprężone powietrze w takim pojeździe to coś w rodzaju „medium roboczego”, które przenosi energię z kompresora do różnych elementów wykonawczych. Najważniejsze są oczywiście hamulce: zawory maszynisty, zawory rozrządcze, cylindry hamulcowe, zawory zwrotne, osuszacze powietrza, zbiorniki główne i pomocnicze – to wszystko pracuje na sprężonym powietrzu. Bez prawidłowo działającego układu pneumatycznego nie ma szans na bezpieczne hamowanie zgodnie z kartą UIC i instrukcjami przewoźników. W praktyce ten sam układ często zasila też inne odbiorniki: urządzenia piasecznic, syreny pneumatyczne, układy zawieszenia pneumatycznego (miechy powietrzne), czasem napędy sprzęgów automatycznych albo elementy pomocnicze przy sterowaniu drzwiami. Dlatego mówi się ogólnie o „urządzeniach pneumatycznych pojazdu”, a nie tylko o jednym konkretnym mechanizmie. Dobre praktyki eksploatacyjne mówią wyraźnie: ciśnienie w zbiornikach, szczelność przewodów, stan filtrów i osuszaczy oraz poprawna praca zaworów to podstawa bezpieczeństwa ruchu. Moim zdaniem warto zapamiętać, że sprężone powietrze w pojeździe szynowym to nie jest „dodatek”, tylko jeden z kluczowych systemów, bez którego pojazd często w ogóle nie może być dopuszczony do jazdy. Dlatego w dokumentacji technicznej i podczas przeglądów tak duży nacisk kładzie się właśnie na układy hamulcowe i pneumatyczne, ich szczelność, stabilne ciśnienie oraz zgodność z instrukcjami DTR i przepisami kolejowymi.
Układ pneumatyczny w pojeździe szynowym bywa mylony z różnymi innymi instalacjami, bo w pojeździe mamy sporo różnych mediów: olej w hydraulice, prąd w instalacji elektrycznej, czasem płyny chłodzące, a do tego jeszcze sprężone powietrze. Sprężone powietrze nie służy jednak do zasilania urządzeń hydraulicznych. Hydraulika ma własne pompy, zbiorniki oleju, przewody wysokociśnieniowe i siłowniki, a jej medium roboczym jest olej hydrauliczny, a nie powietrze. Oczywiście w niektórych systemach przemysłowych są rozwiązania elektrohydrauliczne czy pneumatyczno-hydrauliczne, ale w klasycznym pojeździe szynowym układ pneumatyczny i hydrauliczny to dwa zupełnie inne światy. Częsty błąd to też kojarzenie wszystkiego zasilanego „z pokładu” z przetwornicą. Przetwornica oświetleniowa (lub ogólnie przetwornica pokładowa) przetwarza energię elektryczną na odpowiednie napięcia dla oświetlenia, gniazd, elektroniki sterującej itd. Zasilanie odbywa się prądem, a nie powietrzem, więc układ pneumatyczny nie ma tu nic do rzeczy. To dwie osobne instalacje: pneumatyczna i elektryczna, każda z własnymi zabezpieczeniami, diagnostyką i procedurami utrzymania. Mylenie układu pneumatycznego z „układem drzwi” też jest dość typowe. W wielu pojazdach drzwi rzeczywiście są otwierane i zamykane siłownikami pneumatycznymi, ale nie oznacza to, że cały układ pneumatyczny istnieje tylko dla drzwi. To raczej jeden z wielu odbiorników sprężonego powietrza. Główne zadanie układu pneumatycznego, zgodnie z praktyką branżową i instrukcjami eksploatacji, to zasilanie urządzeń pneumatycznych, w tym przede wszystkim hamulców. Hamulce pneumatyczne to podstawowy system bezpieczeństwa – od ich poprawnego zasilania zależy możliwość zatrzymania składu zgodnie z przepisami. Dlatego ograniczanie roli tego układu tylko do drzwi, hydrauliki czy przetwornicy to uproszczenie, które może prowadzić do błędnego rozumienia działania całego pojazdu. Prawidłowe podejście zakłada patrzenie na układ pneumatyczny jako na centralny system zasilania wszystkich odbiorników powietrza, z priorytetem dla układu hamulcowego.