Wózek przedstawiony na ilustracji korzysta z prowadzenia zestawu kołowego typu wahaczowego, co widać po charakterystycznych wahaczach łączących zestawy kołowe z ramą wózka. Takie rozwiązanie jest szeroko stosowane w nowoczesnych pojazdach szynowych głównie dlatego, że zapewnia lepsze prowadzenie zestawów w torze, szczególnie przy większych prędkościach i na łukach toru. W praktyce pozwala to na zmniejszenie zużycia obrzeży kół oraz samego toru, co jest sporą zaletą przy codziennej eksploatacji. Moim zdaniem to jedna z tych konstrukcji, która pokazuje, jak bardzo w branży dąży się do kompromisu między wytrzymałością a komfortem jazdy. Wahaczowe rozwiązania są uznawane za standard w wagonach pasażerskich i wielu lokomotywach, a pod względem serwisowania też nie są aż tak problematyczne, jak niektórzy myślą. Według zaleceń UIC (Międzynarodowego Związku Kolei) oraz norm stosowanych w budowie wózków, prowadzenie wahaczowe powinno być preferowane tam, gdzie liczy się zarówno stabilność, jak i elastyczność ruchu zestawów kołowych. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli ktoś chce zrozumieć, czemu w ogóle stosuje się wahacze, to warto poobserwować w praktyce takie wózki – różnica w pracy na łuku i przy nierównościach jest naprawdę zauważalna.
W branży pojazdów szynowych często spotyka się różne typy prowadzenia zestawów kołowych, ale to właśnie wybór konkretnego rozwiązania decyduje o charakterystyce pracy wózka. Pojęcie prowadzenia leminiskatowego najczęściej dotyczy bardzo specjalistycznych rozwiązań, gdzie stosuje się układ drążków układających się w kształt leminiskaty, czyli takiej pętli przypominającej znak nieskończoności. To rozwiązanie pozwala na precyzyjne prowadzenie osi, ale jest rzadko spotykane w taborze konwencjonalnym, bo jest dość skomplikowane konstrukcyjnie i drogie w utrzymaniu. Z kolei prowadzenie kolumnowe bazuje na pionowych kolumnach umieszczonych pomiędzy ramą wózka a zestawem kołowym – system ten był używany historycznie, na przykład w bardzo starych wagonach, lecz nie sprawdził się przy większych prędkościach i obecnie praktycznie nie występuje w nowoczesnych konstrukcjach. Natomiast prowadzenie taśmowe to raczej rozwiązanie spotykane w innych branżach technicznych, a nie w klasycznych wózkach kolejowych – można się z nim zetknąć raczej w nietypowych pojazdach czy prototypach. W praktyce nietrudno się pomylić, patrząc na dość podobne elementy w układzie wózka, jednak prowadzenie wahaczowe można rozpoznać po solidnych, charakterystycznie zamocowanych wahaczach, które przenoszą siły poprzeczne i stabilizują zestawy kołowe względem ramy. Typowym błędem myślowym jest utożsamianie rozwiązań sprężynowych czy ramowych z prowadzeniem kolumnowym lub leminiskatowym, podczas gdy rzeczywiście kluczową rolę odgrywają tutaj wahacze boczne. W codziennej eksploatacji i serwisie umiejętność właściwej identyfikacji typu prowadzenia zestawów jest bardzo istotna, bo wpływa zarówno na sposób diagnostyki, jak i dobór części zamiennych. Warto pamiętać, że standardy UIC oraz większość producentów taboru zaleca stosowanie prowadzenia wahaczowego tam, gdzie liczy się stabilność i trwałość eksploatacyjna, co znajduje szerokie zastosowanie w praktyce.