Rysunek 2 przedstawia symbol USB SuperSpeed, czyli USB 3.0 lub wyższe. Moim zdaniem to właśnie ten standard wprowadził ogromny skok technologiczny, bo umożliwił transfery rzędu nawet do 5 Gbit/s (a w nowszych wersjach jeszcze więcej). To przełom w zastosowaniach profesjonalnych, gdzie często pracuje się z dużymi plikami – na przykład w medycynie, gdzie przesył obrazów czy wyników badań musi być nie tylko szybki, ale też niezawodny. Jeżeli ktoś kiedykolwiek przenosił duże pliki MRI przez zwykłe USB 2.0, to wie, jak długo to potrafi trwać… Standard SS (SuperSpeed) został specjalnie zaprojektowany, by sprostać wymaganiom nowoczesnych urządzeń, także tych z zakresu elektroniki medycznej. Co ciekawe, coraz częściej spotyka się jeszcze szybsze wersje, jak USB 3.1 czy 3.2, ale już sam symbol SS gwarantuje wielokrotnie wyższą przepustowość niż wcześniejsze technologie USB. Dla mnie – i też według branżowych norm – to obecnie absolutna podstawa w sprzęcie wymagającym niezawodnego i szybkiego transferu danych.
Często przy wyborze portu lub interfejsu do transferów danych w sprzęcie medycznym wiele osób skupia się na symbolach, niekoniecznie analizując, co one realnie oznaczają pod względem przepustowości. Symbol klasycznego USB, nawet w wersji z piorunem czy plusem, najczęściej sugeruje standard USB 2.0 albo nawet starszy. W praktyce oznacza to ograniczenie do prędkości maksymalnie 480 Mbit/s, co przy dużych zbiorach danych, typowych dla urządzeń diagnostycznych, jest po prostu zbyt wolne. Dodatkowe oznaczenia, jak piorun, bywają mylące – wielu użytkowników myli je z Thunderbolt, który rzeczywiście oferuje duże prędkości, ale to zupełnie inny interfejs, nie USB. Pojawiający się przy gnieździe plus z kolei odnosi się raczej do funkcji ładowania lub zwiększonego zasilania, a nie transferu danych. Typowym błędem jest też traktowanie wszystkich złącz USB jako równoważnych pod kątem transferu – a to nieprawda, bo tylko USB 3.x (oznaczone właśnie jako SuperSpeed, czyli SS) zapewnia realnie wielokrotnie wyższą przepustowość i stabilność, co jest kluczowe przy pracy w środowisku medycznym. Inżynierowie oraz serwisanci powinni zawsze kierować się nie tylko wyglądem portu, ale przede wszystkim znajomością standardów i wymagań sprzętowych. Niezrozumienie tej różnicy może prowadzić do sytuacji, gdzie sprzęt działa wolno lub niewystarczająco stabilnie, a to w medycynie potrafi być naprawdę problematyczne.