Poprawnie wskazano, że fragment dokumentacji dotyczy ultrasonografu. Świadczy o tym kilka bardzo charakterystycznych elementów. Po pierwsze zakres częstotliwości 2,0–10,0 MHz jest typowy właśnie dla głowic USG używanych w diagnostyce medycznej. Niższe częstotliwości (ok. 2–3,5 MHz) stosuje się np. w badaniach jamy brzusznej czy serca, bo fale głębiej penetrują tkanki, ale kosztem rozdzielczości. Wyższe częstotliwości (7,5–10 MHz i więcej) wykorzystuje się w badaniach powierzchownych struktur, np. tarczycy, ścięgien, sutka, gdzie ważna jest wysoka rozdzielczość obrazu, a głębokość już mniejsza. Po drugie, tryby obrazowania B, B/B, B/M, M, 4B to typowe oznaczenia trybów pracy aparatu USG. Tryb B (brightness mode) to standardowy obraz dwuwymiarowy w skali szarości. M-mode (motion) służy głównie w kardiologii do oceny ruchu struktur w czasie, np. zastawek serca. B/M to połączenie obrazu przekrojowego z jednoczesnym zapisem M-mode w wybranej linii. Tryb 4B oznacza wyświetlanie kilku (zwykle czterech) okien obrazu B jednocześnie, np. do porównywania przekrojów lub śledzenia dynamicznych zmian. Dodatkowo informacja o „dynamicznym 4-stopniowym ogniskowaniu” dotyczy elektronicznego kształtowania wiązki ultradźwiękowej w głowicy liniowej lub sektorowej. Aparat może ustawiać kilka ognisk w różnych głębokościach, co poprawia ostrość obrazu w całym przekroju. To jest typowa funkcja nowocześniejszych ultrasonografów, zwiększająca jakość diagnostyczną badania. W praktyce serwisowej i użytkowej trzeba umieć powiązać takie parametry z konkretnym zastosowaniem klinicznym: dobór głowicy, częstotliwości, liczby ognisk, trybu B/M czy M-mode zależy od badanej okolicy i rozpoznania. W dokumentacji technicznej USG zawsze znajdziesz właśnie takie elementy: zakres częstotliwości głowic, dostępne tryby obrazowania, rodzaj ogniskowania, czasem też głębokość skanowania, liczbę kanałów, obsługiwane presety kliniczne. To wszystko potwierdza, że opis dotyczy ultrasonografu, a nie innych urządzeń obrazowych.
Opisany fragment dokumentacji wyraźnie należy do aparatu ultradźwiękowego, a nie do renografu, tomografu czy scyntygrafu. W tych trzech urządzeniach podstawowa fizyka działania jest zupełnie inna niż w ultrasonografii. Typowym błędem jest kojarzenie każdego sprzętu diagnostycznego z „jakimś obrazem” i wrzucanie ich do jednego worka, bez zwracania uwagi na takie szczegóły jak częstotliwość pracy, sposób obrazowania czy nazwy trybów. Renograf to urządzenie wykorzystywane w medycynie nuklearnej do oceny czynności nerek. W praktyce często jest to funkcja aparatury scyntygraficznej lub gamma-kamery, gdzie bada się rozkład radioznacznika w czasie. W renografii nie operuje się zakresem częstotliwości w megahercach dla fal ultradźwiękowych ani trybami B, M itp., tylko czasowo-aktywnymi krzywymi wychwytu i wydalania znacznika. Nie ma tam „dynamicznego ogniskowania” wiązki ultradźwiękowej, bo źródłem sygnału jest promieniowanie gamma, a nie ultradźwięki. Tomograf (zazwyczaj chodzi o tomograf komputerowy CT) tworzy obrazy na podstawie osłabienia promieniowania rentgenowskiego przechodzącego przez ciało. Dokumentacja tomografu zawiera parametry takie jak napięcie lampy rentgenowskiej (kV), prąd (mA), czas ekspozycji, grubość warstwy (slice thickness), pitch, rodzaj detektorów. Nie pojawiają się tam typowe dla USG częstotliwości rzędu kilku MHz ani nazwy trybów B/B, B/M czy M-mode, bo obrazowanie CT polega na rekonstrukcji komputerowej, a nie na echach ultradźwiękowych. Scyntygraf z kolei to urządzenie do obrazowania rozkładu radiofarmaceutyków w organizmie, używa się w nim detektorów promieniowania gamma (np. kryształ NaI(Tl)) i kolimatorów. W specyfikacji takiego sprzętu znajdziesz informacje o rodzaju kolimatora, rozdzielczości przestrzennej w mm, czułości detekcji, zakresie energii fotonów (w keV), polu widzenia głowicy. Nie występuje tam zakres 2–10 MHz, bo nie pracuje się na falach ultradźwiękowych, lecz na fotonach gamma. Wspólnym mianownikiem tych błędnych skojarzeń jest pomijanie, z jakim rodzajem fali lub promieniowania mamy do czynienia i jakie parametry są z tym fizycznie związane. Jeżeli w opisie widzisz: częstotliwość w MHz, tryb B, M, B/M, informację o ogniskowaniu wiązki – to są bardzo silne wskazówki na ultrasonograf. Dobra praktyka w technice medycznej to zawsze najpierw zidentyfikować, czy urządzenie wykorzystuje promieniowanie jonizujące (RTG, CT, scyntygrafia), fale ultradźwiękowe (USG), czy np. pola magnetyczne i fale radiowe (MRI). To automatycznie eliminuje część błędnych odpowiedzi i pozwala logicznie powiązać parametry z konkretną aparaturą.