Do badania MR nadgarstka pacjenta należy ułożyć
A. na brzuchu, badana ręka wyciągnięta ponad głowę.
B. na plecach, badana ręka wyciągnięta ponad głowę.
C. na plecach, badana ręka ułożona wzdłuż ciała.
D. na brzuchu, badana ręka ułożona wzdłuż ciała.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2020 (arkusz Z.21-SG-20.06).
Poprawna odpowiedź wskazuje klasyczne, zalecane ułożenie pacjenta do badania MR nadgarstka: na brzuchu (pozycja pronacyjna), z badaną ręką wyciągniętą ponad głowę, tak żeby nadgarstek znalazł się w centrum cewki nadgarstkowej i w izocentrum magnesu. Taka pozycja wynika z praktyki pracowni rezonansu i z zaleceń producentów cewek oraz systemów MR – chodzi o uzyskanie jak najwyższego SNR (stosunku sygnału do szumu) i minimalizację artefaktów ruchowych. Gdy ręka jest wyciągnięta do góry, łatwiej jest precyzyjnie ułożyć nadgarstek w cewce powierzchniowej, ograniczyć ruchy palców i przedramienia oraz ustabilizować staw za pomocą klinów, gąbek i pasów mocujących. Z mojego doświadczenia technicy często podkreślają, że w tej pozycji łatwiej też „odsunąć” bark i tułów od pola obrazowania, co zmniejsza ryzyko artefaktów od oddechu i pracy mięśni obręczy barkowej. W praktyce klinicznej taka pozycja dobrze sprawdza się zwłaszcza przy badaniach wysokopolowych (1,5 T i 3 T), gdzie bardzo ważne jest dokładne pozycjonowanie w izocentrum i właściwe dopasowanie cewki nadgarstkowej. Dodatkowo, pozycja na brzuchu z ręką nad głową umożliwia wygodne podłączenie cewek dedykowanych, prowadzenie cewek kablowych tak, żeby nie tworzyły pętli oraz bezpieczne ułożenie przewodów, co jest zgodne z zasadami bezpieczeństwa MR. W dobrych praktykach przyjmuje się też, że przed rozpoczęciem sekwencji warto sprawdzić, czy pacjent jest w stanie utrzymać tę pozycję przez cały czas badania – jeśli tak, zwykle uzyskujemy bardzo dobre, ostre obrazy stawu nadgarstkowego, ścięgien, więzadeł i kości nadgarstka, co ma kluczowe znaczenie np. przy urazach sportowych, podejrzeniu jałowej martwicy, zmian przeciążeniowych czy ocenie więzadła scapholunate.
W przypadku badania MR nadgarstka kluczowe jest nie tylko to, żeby pacjent „leżał wygodnie”, ale przede wszystkim takie pozycjonowanie, które zapewnia optymalne warunki techniczne: nadgarstek w izocentrum magnesu, prawidłowo założona cewka oraz minimalne artefakty ruchowe. Ułożenie na plecach z ręką wzdłuż ciała bywa intuicyjne, bo przypomina standardowe pozycje z RTG czy USG, ale w rezonansie taka konfiguracja zwykle powoduje, że nadgarstek znajduje się zbyt daleko od izocentrum, w strefie gorszej jednorodności pola magnetycznego i gradientowego. Skutkuje to spadkiem jakości obrazu, zniekształceniami geometrycznymi oraz słabszą rozdzielczością struktur drobnych, jak więzadła czy chrząstka stawowa. Pozycja na brzuchu z ręką ułożoną wzdłuż ciała ma podobny problem – nadgarstek leży z boku, często trudno jest go stabilnie umieścić w cewce, a pacjent ma tendencję do napinania mięśni i lekkiego poruszania ramieniem. To przekłada się na artefakty ruchowe i rozmycie obrazu. Zdarza się, że ktoś myśli: skoro w wielu badaniach MR tułowia pacjent leży na plecach, to ręka też może tak leżeć. To jest typowy błąd przenoszenia schematu z jednego typu badania na inne, bez uwzględnienia specyfiki anatomii i cewek powierzchniowych. Dodatkowo, gdy ręka pozostaje wzdłuż ciała, trudniej jest odseparować ją od klatki piersiowej i jamy brzusznej, co może nasilać artefakty oddechowe i ruchy związane z pracą przepony. Standardy pracowni rezonansu i instrukcje producentów cewek do badań nadgarstka wskazują, że najlepszą praktyką jest takie ustawienie, które pozwala na centralne umieszczenie stawu w cewce i w polu widzenia gradientów. Dlatego to właśnie pozycja na brzuchu z ręką wyciągniętą ponad głowę stała się typowym, podręcznikowym rozwiązaniem. Wszystkie inne warianty są zwykle kompromisem stosowanym tylko wtedy, gdy pacjent nie toleruje standardowego ułożenia, a nie wzorcem, do którego powinniśmy dążyć.