Poprawnie wybrałeś przewód YDYtżo 3 × 2,5 mm², bo właśnie taki typowo stosuje się do obwodów jednofazowych gniazd wtyczkowych w instalacjach wtynkowych w systemie TN-S. Rozbijmy sobie to oznaczenie na części, bo ono dużo mówi. YDY – przewód o izolacji i powłoce z PVC, przeznaczony do instalacji stałych. Literka „t” oznacza wersję okrągłą do układania pod tynkiem, dobrze znosi ona typowe warunki w bruździe tynkarskiej. Z kolei „żo” informuje, że wśród żył jest żyła ochronna w barwach żółto-zielonych, co w sieci TN-S jest absolutnym standardem: osobny PE i osobny N. Zapis „3 × 2,5 mm²” oznacza trzy żyły (L, N, PE) o przekroju 2,5 mm². Dla obwodów gniazd w instalacjach mieszkaniowych przyjmuje się właśnie 2,5 mm² miedzi jako dobrą praktykę i zgodność z wymaganiami obciążalności długotrwałej i spadków napięcia, szczególnie przy zabezpieczeniach 16 A. W praktyce, jeśli wykonujesz obwód gniazd w pokoju, kuchni czy garażu, to elektrycy z przyzwyczajenia i doświadczenia sięgają właśnie po YDYtżo 3 × 2,5 mm². Dzięki trzem żyłom możesz poprawnie zrealizować układ TN-S: faza, neutralny i ochronny rozdzielone już od rozdzielnicy. Moim zdaniem warto zapamiętać, że do oświetlenia zwykle idzie 1,5 mm², a do gniazd – 2,5 mm², bo to pojawia się non stop zarówno na egzaminach, jak i na budowie. Dodatkowo przewód YDYt w tynku układa się wygodnie, dobrze się go mocuje w bruździe i bez problemu mieści się w typowych peszlach czy korytkach w ścianie. To jest po prostu branżowy standard w budownictwie mieszkaniowym i małym usługowym.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka wszystkie oznaczenia wyglądają podobnie, a diabeł siedzi w szczegółach. Kluczowe są tu trzy rzeczy: rodzaj przewodu (materiał, izolacja), liczba żył i ich przeznaczenie oraz przekrój znamionowy dobrany do obwodu gniazd w instalacji wtynkowej w sieci TN-S. Wiele osób odruchowo sięga po przewód dwużyłowy, na przykład 2 × 2,5 mm² albo 2 × 1,5 mm², bo kojarzy, że „jednofazowe gniazdo to faza i neutralny”. I tu pojawia się typowy błąd: w układzie TN-S przewód ochronny PE musi być osobną żyłą, a gniazda wtyczkowe ogólnego przeznaczenia wymagają podłączenia przewodu ochronnego. Dlatego przewód dwużyłowy w ogóle odpada – brakuje trzeciej żyły ochronnej, co jest niezgodne z zasadami ochrony przeciwporażeniowej i warunkami technicznymi. Innym częstym potknięciem jest sięganie po przekrój 1,5 mm² do gniazd. Ten przekrój używa się raczej do obwodów oświetleniowych, gdzie prądy są mniejsze. Dla obwodów gniazd przy zabezpieczeniu 16 A i typowych długościach obwodów przyjmuje się 2,5 mm², aby zapewnić odpowiednią obciążalność prądową, ograniczyć spadek napięcia i zyskać rozsądny zapas bezpieczeństwa eksploatacyjnego. Kolejna sprawa to rodzaj powłoki i przeznaczenie przewodu. W instalacji wtynkowej stosuje się przewody przystosowane do układania pod tynkiem, najczęściej typu YDYt. Przewody płaskie lub o innym przeznaczeniu, jak na przykład YLY stosowane raczej jako przewody elastyczne, nie są typowym wyborem do stałej instalacji w ścianie. Dochodzi jeszcze oznaczenie „żo”, które informuje, że jedna z żył jest żółto-zielona, czyli przeznaczona jako PE. Brak tego oznaczenia w przewodzie wielożyłowym sygnalizuje, że w środku nie ma żyły ochronnej w standardowym kolorze, co znowu kłóci się z wymaganiami dla sieci TN-S. Podsumowując, błędne odpowiedzi wynikają zwykle z pomylenia obwodów gniazd z obwodami oświetleniowymi, nieuwzględnienia osobnej żyły PE albo zignorowania faktu, że przewód ma być typowo instalacyjny pod tynk, a nie jakikolwiek przewód o zbliżonym przekroju.