Prawidłowa odpowiedź „4-5-6 oraz 8-10, 9-11, 7-12” wynika bezpośrednio z zasad łączenia uzwojeń trójfazowych w układ gwiazdy i trójkąta. W transformatorze trójfazowym obniżającym napięcie uzwojenie górnego napięcia (GN) ma być połączone w gwiazdę, czyli końce trzech faz muszą zostać ze sobą zwarte, tworząc punkt neutralny. Na listwie zaciskowej rolę tych końców pełnią zaciski 4, 5 i 6 – ich połączenie daje klasyczne połączenie Y po stronie pierwotnej. Zaciski 1, 2 i 3 są wtedy zaciskami liniowymi L1, L2, L3 zasilania. To jest bardzo typowy układ Y/Δ stosowany np. w transformatorach 15 kV/0,4 kV, tylko tutaj w wersji „warsztatowej” na listwie 12‑zaciskowej. Po stronie dolnego napięcia (DN) ma powstać trójkąt, czyli koniec jednego uzwojenia musi być połączony z początkiem następnego. Właśnie to realizują mostki 8-10, 9-11 i 7-12: łączą wyprowadzenia poszczególnych faz w zamknięty obwód trójkąta. Na pozostałych wolnych zaciskach (7, 8, 9 lub 10, 11, 12 – zależnie od schematu producenta) wyprowadzamy fazy do odbiornika. Dzięki temu uzwojenie DN pracuje w układzie Δ, co w praktyce zapewnia m.in. lepszą kompensację prądów trzeciej harmonicznej i zwiększoną odporność na niesymetrię obciążeń. Moim zdaniem warto zapamiętać, że: gwiazda = wspólny punkt trzech końców, trójkąt = trzy odcinki połączone „koniec z początkiem” w pętlę. W rzeczywistym montażu zawsze trzeba porównać numerację zacisków z tabliczką znamionową i schematem z dokumentacji transformatora, bo nie każdy producent stosuje identyczny układ numerów, natomiast zasada połączeń Y/Δ pozostaje taka sama.
W tym zadaniu łatwo „pogubić się” w numerach, jeśli patrzy się tylko na listwę, a nie na zasadę łączenia gwiazda–trójkąt. Kluczowe jest rozumienie, co fizycznie oznacza gwiazda i co oznacza trójkąt dla uzwojeń transformatora. W gwieździe trzy końce uzwojeń muszą być złączone w jeden wspólny punkt neutralny, a trzy początki są wyprowadzone jako L1, L2, L3. W trójkącie natomiast każde uzwojenie jest wpięte pomiędzy dwie fazy, a koniec jednego uzwojenia łączy się z początkiem następnego, tak aby powstał zamknięty pierścień. Propozycje, w których łączone są zaciski 4-5-6 oraz 7-8-9, sugerują, że ktoś próbował „na czuja” zrobić dwa punkty gwiazdowe – po jednym dla każdej strony transformatora. To jest błąd koncepcyjny, bo po stronie dolnego napięcia nie ma być gwiazda, tylko zamknięty trójkąt. Zwarte 7-8-9 tworzy co prawda wspólny punkt, ale nie powiąże uzwojeń w układ Δ, więc nie spełni wymaganej konfiguracji Y/Δ. Z kolei odpowiedzi, gdzie pojawiają się mostki 2-4, 3-5, 1-6, próbują zbudować po stronie GN trójkąt, czyli połączyć początek jednego uzwojenia z końcem następnego. To typowy błąd: pomylenie tego, która strona ma być w gwiazdę, a która w trójkąt. W połączeniu Y/Δ dla transformatora obniżającego napięcie zwykle to właśnie strona wyższego napięcia jest w gwiazdę, żeby mieć dostęp do punktu neutralnego i lepszą izolację względem ziemi, a strona niższego napięcia pracuje w trójkącie. Jeśli więc po stronie GN zamiast zwarcia 4-5-6 buduje się układ 2-4, 3-5, 1-6, to w praktyce uzwojenia pierwotne nie będą miały wspólnego punktu neutralnego, tylko zostaną zamknięte w trójkąt, co zmienia całkowicie charakterystykę pracy transformatora. Z mojego doświadczenia najczęstsze potknięcie przy takich zadaniach to patrzenie na same numerki, bez śledzenia, który zacisk jest początkiem, a który końcem uzwojenia. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze najpierw „w głowie” albo na kartce narysować sobie topologię: trzy uzwojenia, ich początki i końce, a dopiero potem przekładać to na numery listwy zaciskowej. Wtedy od razu widać, że tylko układ 4-5-6 jako wspólny punkt oraz 8-10, 9-11, 7-12 jako pętlą trójkąta spełnia wymaganie: GN w gwiazdę, DN w trójkąt.