Poprawnie – oprócz pojemności elektrycznej kluczowym parametrem kondensatora jest jego napięcie znamionowe. To napięcie, przy którym kondensator może bezpiecznie pracować przez długi czas, bez ryzyka przebicia dielektryka. W praktyce oznacza to: jeżeli kondensator ma np. 50 µF / 400 V AC, to nie powinien być trwale zasilany napięciem wyższym niż 400 V skutecznego. Przy przekroczeniu tej wartości izolacja wewnątrz kondensatora może się uszkodzić, pojawiają się przebicia, grzanie, aż w końcu kondensator może się dosłownie rozlecieć. Moim zdaniem w pracy elektryka właśnie napięcie znamionowe jest często ważniejsze niż sama pojemność. W silnikach jednofazowych dobiera się kondensator rozruchowy lub pracy nie tylko pod kątem µF, ale przede wszystkim pod kątem napięcia – zwykle daje się zapas, np. do sieci 230 V stosuje się kondensatory na 400–450 V AC. To jest zgodne z dobrymi praktykami i zaleceniami producentów, a także z ogólną zasadą, że elementy muszą mieć odpowiedni margines bezpieczeństwa względem warunków pracy. W elektronice podobnie: w zasilaczach impulsowych, filtrach, układach prostowniczych zawsze patrzy się, czy napięcie pracy nie przekracza napięcia podanego na obudowie kondensatora. Kondensator 100 µF / 16 V nie powinien pracować w układzie, gdzie może się pojawić 24 V, bo to po prostu proszenie się o awarię. Dodatkowo warto pamiętać, że kondensatory mają też inne parametry (np. tolerancja pojemności, ESR, dopuszczalny prąd tętnień, temperatura pracy), ale w podstawowej charakterystyce katalogowej, obok pojemności, zawsze pojawia się właśnie napięcie znamionowe. I to jest ten parametr, który trzeba bezwzględnie uwzględniać przy doborze elementu do instalacji czy urządzenia.
Przy kondensatorach bardzo łatwo skupić się na parametrach kojarzonych z innymi elementami, jak moc czy prąd, i przez to przeoczyć to, co w praktyce jest najważniejsze obok pojemności. Kondensator nie jest ani rezystorem, ani żarówką, ani typowym odbiornikiem mocy czynnej, więc myślenie o nim w kategoriach „moc znamionowa” potrafi mocno wprowadzić w błąd. Oczywiście kondensatory biorą udział w przesyle mocy biernej i w pewnym sensie „pracują” energetycznie, ale w katalogach i na obudowie nie oznacza się ich mocą tak jak np. silników czy grzałek. Jeżeli spotykamy w praktyce pojęcie baterii kondensatorów mocy biernej, to moc (kvar) dotyczy całej baterii jako urządzenia kompensacyjnego, a nie pojedynczego kondensatora jako podstawowego elementu. Podobnie z prądem – przez kondensator płynie prąd, i to czasem całkiem spory, zwłaszcza w filtrach, zasilaczach czy przy kompensacji mocy biernej. Jednak prąd nie jest podstawowym parametrem znamionowym w tym sensie, że użytkownik najpierw patrzy na pojemność i napięcie, a dopiero potem na dopuszczalny prąd tętnień, częstotliwość pracy, temperaturę otoczenia. Prąd w kondensatorze jest skutkiem przyłożonego napięcia i częstotliwości, a nie parametrem, według którego w pierwszej kolejności opisuje się element. W katalogach producenci zwykle podają maksymalny prąd tętnień, ale to jest parametr bardziej zaawansowany, istotny głównie przy projektowaniu układów elektronicznych. Rezystancja też bywa myląca. Kondensator idealny w ogóle nie ma rezystancji w sensie stałej rezystancji omowej – ma impedancję zależną od częstotliwości. W rzeczywistości ma pewne rezystancje pasożytnicze: upływu oraz ESR (Equivalent Series Resistance), ale nie są one traktowane jako podstawowy parametr znamionowy, tylko jako cecha jakościowa, wpływająca na nagrzewanie i straty. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś próbuje „dopasować” kondensator tak jak rezystor: szukając mocy, prądu, rezystancji, zamiast skupić się na pojemności i dopuszczalnym napięciu pracy. Z punktu widzenia dobrych praktyk branżowych i norm, przy doborze kondensatora do instalacji czy urządzenia kluczowe są: właściwy typ kondensatora (np. elektrolityczny, foliowy, ceramiczny), odpowiednia pojemność i właśnie napięcie znamionowe z zapasem względem warunków pracy. Moc, prąd czy rezystancja są pochodnymi warunków eksploatacji i konstrukcji, ale nie stanowią podstawowej, „głównej” charakterystyki znamionowej, która musi być zawsze spełniona, żeby kondensator mógł pracować bezpiecznie i zgodnie z przeznaczeniem.