Na ilustracji faktycznie widać pierścienie ślizgowe wirnika silnika elektrycznego. To elementy, które są osadzone na wale i mają postać współosiowych, gładkich pierścieni z metalu przewodzącego. Do tych pierścieni dociskają się szczotki, zwykle z grafitu lub miedzi z domieszkami, i w ten sposób doprowadza się prąd do uzwojeń wirnika w silnikach pierścieniowych lub synchronicznych. W odróżnieniu od komutatora, pierścienie są ciągłe, niepocięte na lamele, a prąd zmienia się w uzwojeniu dzięki zewnętrznemu układowi zasilania, a nie mechanicznej komutacji. W praktyce, przy pracy z silnikami pierścieniowymi np. w suwnicach, przenośnikach taśmowych czy dużych wentylatorach przemysłowych, technik bardzo często ma do czynienia właśnie z pierścieniami ślizgowymi: sprawdza stan powierzchni ślizgowej, dobór i zużycie szczotek, jakość połączeń z uzwojeniem wirnika. Z mojego doświadczenia wielu uczniów myli je z komutatorem, bo w obu przypadkach występują szczotki, ale różnica jest zasadnicza: komutator ma wiele wąskich segmentów izolowanych mikanitem, a pierścienie to zwykle 2–3 szerokie, gładkie powierzchnie. Z punktu widzenia dobrych praktyk eksploatacyjnych ważne jest, żeby pierścienie były czyste, nieprzepalone i miały równomierną, lekko matową powierzchnię – tak zalecają choćby instrukcje producentów silników i normowe wytyczne dotyczące eksploatacji maszyn elektrycznych. Wszelkie rowki, przypalenia czy nadmierne iskrzenie na szczotkach to sygnał do przeglądu. Znajomość budowy wirnika i rozróżnianie pierścieni ślizgowych od innych części bardzo ułatwia diagnozowanie usterek w praktyce serwisowej.
Na zdjęciu przedstawiono wirnik silnika elektrycznego z wyraźnie widoczną częścią, do której dochodzą szczotki, ale nie jest to komutator. W wielu głowach utrwaliło się skojarzenie: szczotki równa się komutator, i stąd bierze się sporo błędnych odpowiedzi. W silnikach pierścieniowych oraz synchronicznych prąd do uzwojeń wirnika doprowadza się właśnie przez pierścienie ślizgowe, czyli kilka gładkich, współosiowych pierścieni z metalu przewodzącego, osadzonych na wale i odizolowanych od siebie. Do nich dociskają się szczotki. Komutator wygląda inaczej: ma postać walca złożonego z wielu wąskich segmentów (lamel) odizolowanych mikanitem. Umożliwia on mechaniczną komutację prądu w uzwojeniach wirnika silnika prądu stałego lub komutatorowego. Na zdjęciu nie ma tych charakterystycznych, pociętych segmentów, tylko pełne pierścienie, więc mówienie o komutatorze jest po prostu niezgodne z budową tej maszyny. Pojawia się też skojarzenie z przewietrznikiem, bo na wirniku widać elementy chłodzące. Przewietrznik to zwykle wirnik wentylatora, łopatki lub tarcza z łopatkami, których zadaniem jest wymuszanie przepływu powietrza przez silnik. Ma kształt koła z łopatkami, często z tworzywa lub metalu, i nie współpracuje ze szczotkami. Na ilustracji przewietrznik jest bardziej w środkowej części wirnika, natomiast strzałka wskazuje wyraźnie inny zespół. Uzwojenie wirnika to z kolei druty nawojowe ułożone w żłobkach rdzenia, najczęściej w izolacji emaliowanej, tworzące cewki. One są schowane w pakiecie blach i nie mają postaci gładkich, metalicznych pierścieni na końcu wału. Typowym błędem myślowym jest patrzenie na zdjęcie zbyt ogólnie i „dopasowywanie” odpowiedzi po jednym skojarzeniu, zamiast odnieść się do konkretnych cech: kształtu, podziału na segmenty, miejsca osadzenia na wale. W praktyce zawodowej rozróżnianie pierścieni ślizgowych, komutatora, uzwojeń i elementów chłodzących wirnika jest kluczowe przy diagnozowaniu usterek, doborze szczotek, pomiarach rezystancji uzwojeń i przy wszelkich pracach serwisowych. Moim zdaniem warto sobie te obrazy mocno utrwalić, bo w warsztacie nikt nie będzie miał czasu na długie zastanawianie się, co jest czym – trzeba to widzieć od razu.