Rezystory drutowe wykonuje się z kanthalu, ponieważ jest to specjalny stop oporowy o bardzo dużej rezystywności i wysokiej odporności temperaturowej. Kanthal to najczęściej stop żelaza z chromem i aluminium (FeCrAl), zaprojektowany właśnie do pracy jako element grzejny lub rezystancyjny. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce elektrycznej i elektronicznej, jeśli chcemy mieć rezystor, który może się mocno nagrzewać, znosić duże moce i się nie przepalać od razu, to naturalnym wyborem jest właśnie drut oporowy z kanthalu albo podobnego stopu (np. konstantan, nichrom – ale w pytaniu chodzi konkretnie o kanthal). Kanthal ma tę zaletę, że przy nagrzewaniu nie zmienia zbyt mocno swoich parametrów elektrycznych, ma stosunkowo stabilny współczynnik temperaturowy oporu i tworzy na powierzchni warstwę tlenków, która chroni go przed utlenianiem. Dlatego rezystory drutowe dużej mocy, stosowane np. w obwodach rozruchowych silników, w układach hamowania silników falownikowych, w rezystorach obciążeniowych do testów zasilaczy czy przetwornic, są nawijane właśnie z takiego drutu na ceramiczny karkas. W dobrych praktykach warsztatowych zwraca się uwagę, żeby nie stosować zwykłych metali konstrukcyjnych na elementy oporowe, tylko właśnie specjalne stopy oporowe takie jak kanthal – to wynika i z norm materiałowych, i z doświadczeń eksploatacyjnych: rezystor ma trzymać wartość, nie palić się i nie zmieniać parametrów po kilku nagrzaniach. Kanthal dokładnie to zapewnia i dlatego jest klasycznym materiałem dla rezystorów drutowych i elementów grzejnych.
W rezystorach drutowych kluczowy jest materiał drutu, a nie to, co akurat mamy „pod ręką” w warsztacie. Błąd często polega na myśleniu: skoro coś jest metalem i przewodzi prąd, to nada się na rezystor. Niestety to tak nie działa. Do rezystorów drutowych używa się specjalnych stopów oporowych, a nie zwykłych metali konstrukcyjnych czy przewodów instalacyjnych. Aluminium ma niską rezystywność i jest raczej materiałem do przewodów energetycznych, gdzie zależy nam na jak najmniejszych stratach, a nie na uzyskaniu konkretnej, stabilnej rezystancji. Gdyby ktoś spróbował zrobić rezystor drutowy z aluminium, to musiałby użyć bardzo długiego i cienkiego drutu, a i tak parametr byłby mało stabilny przy zmianie temperatury, a do tego aluminium utlenia się powierzchniowo i jest dość kłopotliwe mechanicznie w takim zastosowaniu. Podobnie z mosiądzem – to stop miedzi z cynkiem, używany głównie na elementy mechaniczne, złączki, śruby, króćce, obudowy. Owszem, ma większą rezystancję niż czysta miedź, ale nadal nie jest to typowy materiał oporowy o kontrolowanych właściwościach. W technice rezystorowej zależy nam na znanym współczynniku temperaturowym i stabilności w długim czasie, a mosiądz do tego się po prostu nie nadaje. Cynk natomiast w ogóle nie jest traktowany jako materiał na druty oporowe. Stosuje się go raczej ochronnie (np. jako powłokę antykorozyjną – ocynk), a nie jako element czynny w obwodzie. Ma niską temperaturę topnienia i słabą odporność na przegrzewanie. To wszystko prowadzi do wniosku, że do rezystorów drutowych w praktyce używa się specjalnych stopów oporowych, takich jak kanthal, nichrom czy konstantan, a nie zwykłych metali konstrukcyjnych. Typowym błędem myślowym jest tu mieszanie pojęć: „metal przewodzący” z „materiał oporowy o kontrolowanych parametrach”. W normach i katalogach producentów rezystorów zawsze pojawiają się nazwy stopów oporowych, właśnie dlatego, że tylko one zapewniają powtarzalność, stabilność i bezpieczeństwo pracy przy dużych mocach.