Prawidłowo wskazano, że sporządzanie protokołów odbioru instalacji elektrycznej nie należy do podstawowych czynności osób posiadających kwalifikacje w zakresie eksploatacji. Osoba z uprawnieniami eksploatacyjnymi (tzw. E) zajmuje się głównie bieżącą obsługą, kontrolą, konserwacją, drobnymi naprawami oraz nadzorem nad pracą urządzeń i instalacji. Jej zadaniem jest m.in. sprawdzanie stanu odbiorników, oględziny zewnętrzne aparatury, obserwacja i kontrola działania aparatury kontrolno‑pomiarowej, reagowanie na nieprawidłowości, a także wykonywanie prostych czynności regulacyjnych. Odbiór instalacji, wraz z pełną oceną zgodności z normami, wykonaniem kompletu pomiarów ochronnych i sporządzeniem protokołów, to już kompetencja osób z uprawnieniami dozorowymi (D) oraz kwalifikacjami pomiarowymi. Protokół odbioru jest dokumentem prawnym, potwierdzającym m.in. spełnienie wymagań norm PN‑HD 60364, poprawną ochronę przeciwporażeniową, dobór zabezpieczeń oraz właściwy stan techniczny instalacji. W praktyce na budowie czy przy modernizacji instalacji najpierw wykonuje się pomiary odbiorcze, sporządza protokół, a dopiero potem instalacja trafia do eksploatacji i wtedy wchodzi rola personelu E – właśnie w zakresie codziennych przeglądów, kontroli wizualnych, obserwacji aparatury, zgłaszania usterek. Moim zdaniem dobrze jest to sobie w głowie rozdzielić: E – eksploatuje i dogląda, D i pomiarowiec – odbierają, mierzą i podpisują dokumentację odbiorczą.
W tym pytaniu haczyk polega na rozróżnieniu, co jest typową czynnością eksploatacyjną, a co już zahacza o odpowiedzialność związaną z odbiorem i dokumentacją techniczną. Osoba posiadająca kwalifikacje w zakresie eksploatacji instalacji elektrycznej ma w podstawowym zakresie obowiązków właśnie sprawdzanie stanu odbiorników. Chodzi tu o kontrolę, czy odbiorniki pracują prawidłowo, czy nie ma przegrzewania, nadmiernego hałasu, iskrzenia, uszkodzeń mechanicznych, luźnych połączeń. To jest klasyczna, codzienna eksploatacja, która wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo i niezawodność pracy instalacji. Podobnie sprawdzanie stanu zewnętrznego aparatury to typowa czynność obsługowa: oględziny obudów, zacisków, izolacji przewodów, wskaźników, tabliczek znamionowych. Z mojego doświadczenia to właśnie takie proste oględziny często pozwalają wychwycić problemy, zanim dojdzie do poważnej awarii. Również obserwacja i sprawdzanie działania aparatury kontrolno‑pomiarowej leży w kompetencjach eksploatacji. Chodzi o to, żeby sprawdzać, czy mierniki tablicowe, przekaźniki, wyłączniki różnicowoprądowe, zabezpieczenia przeciążeniowe reagują w sposób oczekiwany, czy wskazania nie odbiegają rażąco od normalnych wartości. Typowym błędem myślowym jest założenie, że wszystko, co ma w nazwie „sprawdzanie” albo „kontrola”, to już czynności pomiarowo‑odbiorcze. Tymczasem sporządzanie protokołów odbioru instalacji to zupełnie inny poziom odpowiedzialności – wymaga uprawnień dozorowych i kwalifikacji w zakresie pomiarów instalacji, znajomości szczegółowych wymagań norm i przepisów. Personel eksploatacyjny może brać udział w pracach przygotowawczych, ale sam protokół odbioru, jako dokument prawny, nie jest jego podstawową czynnością. W praktyce, jeśli ktoś z eksploatacji zaczyna sobie przypisywać formalną rolę odbiorcy instalacji i autora protokołów, miesza się zakresy kompetencji i łatwo o naruszenie procedur, co jest po prostu niezgodne z dobrą praktyką i wymaganiami branżowymi.