Napięcie zwarcia transformatora odczytuje się z tabliczki jako parametr uz podany w procentach napięcia znamionowego. W danych masz napisane uz = 3,30%. Dla strony pierwotnej transformatora mamy napięcie znamionowe 3×440 V. Żeby policzyć napięcie zwarcia w woltach, mnożymy wartość procentową przez napięcie znamionowe i dzielimy przez 100: Uz = 3,30% · 440 V = 0,033 · 440 V ≈ 14,52 V. Stąd poprawna odpowiedź to właśnie 14,52 V. W praktyce oznacza to, że przy zwarciu na zaciskach wtórnych wystarczy około 14,5 V na uzwojeniu pierwotnym, żeby w transformatorze popłynął prąd znamionowy. Ten parametr jest bardzo ważny przy doborze zabezpieczeń zwarciowych, koordynacji zadziałania wyłączników oraz przy obliczaniu prądów zwarciowych w sieci niskiego napięcia. Im większe napięcie zwarcia, tym większa impedancja transformatora i tym mniejszy prąd zwarciowy, ale jednocześnie większe spadki napięcia przy dużych obciążeniach. Dlatego normy, m.in. PN-EN 60076 i wcześniej PN-EN 60726 dla transformatorów suchych, podają typowe zakresy uz dla danej mocy. W transformatorach około 150 kVA wartości rzędu 3–4% są zupełnie standardowe i dobrze sprawdzają się w instalacjach budynkowych oraz w przemysłowych rozdzielniach nN, bo zapewniają rozsądny kompromis między poziomem zwarć a stabilnością napięcia przy rozruchach silników.
Podawane w tabliczce znamionowej napięcie zwarcia transformatora najczęściej występuje jako wartość procentowa, oznaczona uz lub uk, a nie bezpośrednio w woltach. W tym przypadku mamy uz = 3,30% przy napięciu znamionowym uzwojenia pierwotnego 440 V. Kluczowe jest zrozumienie, że te kilka procent odnosi się do pełnego napięcia znamionowego. Jeśli ktoś wybiera odpowiedzi rzędu 7–8 V, to zwykle myli się w obliczeniach procentowych, na przykład liczy 3,30% od połowy napięcia lub zaokrągla w sposób zupełnie przypadkowy. Zdarza się też, że ktoś podświadomie traktuje wartość procentową jak promil albo dzieli dodatkowo przez 2, bo kojarzy, że transformator jest trójfazowy i próbuje nadmiernie komplikować dość prostą zależność. Tymczasem wzór jest banalny: Uz [V] = uz [%] · Un [V] / 100. Podstawiając 3,30 i 440 V dostajemy około 14,52 V, a nie 7,59 V ani 8,25 V. Z kolei wartość 15,25 V kusi, bo jest blisko wyniku, ale wynika najczęściej z zaokrąglania bez policzenia dokładnego iloczynu albo z podstawienia 460 V zamiast 440 V, czyli napięcia, którego w ogóle nie ma na tabliczce. W praktyce w projektowaniu instalacji i doborze zabezpieczeń nie wolno tak zgadywać, bo od poprawnej wartości napięcia zwarcia zależy obliczony prąd zwarciowy, a więc czy wyłączniki i bezpieczniki zadziałają w wymaganym przez normy PN-HD 60364 czasie. Błąd kilku woltów przy tak małej wartości względnej potrafi dać zauważalną różnicę w prądzie zwarciowym i może prowadzić do źle dobranych aparatów lub nieprawidłowej oceny selektywności zabezpieczeń. Dlatego zawsze trzeba spokojnie odczytać parametry z tabliczki, zastosować prosty wzór procentowy i dopiero wtedy szukać odpowiedzi w teście czy w dokumentacji projektowej.