Poprawnie wskazana odpowiedź odnosi się do bardzo konkretnego wymagania eksploatacyjnego: przy instalacjach elektrycznych do 1 kV polecenia pisemne (albo formalnie udzielone polecenia ustne zgodnie z procedurą zakładową) dotyczą przede wszystkim prac okresowych, zaplanowanych w harmonogramie przeglądów i konserwacji. Chodzi o roboty, które nie są rutynową, codzienną obsługą, tylko ingerują w stan instalacji – np. przeglądy rozdzielnic, sprawdzanie połączeń śrubowych, czyszczenie torów prądowych, wymiana zabezpieczeń, próby funkcjonalne urządzeń zabezpieczeniowych. Tego typu czynności powinny być objęte planem przeglądów, a każde wykonanie takiego przeglądu powinno mieć podstawę w postaci polecenia, najlepiej na piśmie. Wynika to zarówno z zasad BHP, jak i z ogólnych wymagań wynikających z przepisów eksploatacji urządzeń energetycznych (w praktyce zakłady opierają się na rozporządzeniach dotyczących eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci oraz na instrukcjach organizacji bezpiecznej pracy). Dobrą praktyką jest, żeby takie polecenie precyzowało zakres prac, miejsce, czas, skład zespołu, środki ochrony indywidualnej, sposób wyłączenia i zabezpieczenia obwodów, a także sposób sprawdzenia braku napięcia i uziemienia. W realnych warunkach zakładowych wygląda to tak, że np. raz do roku wykonuje się przegląd instalacji oświetleniowej w hali produkcyjnej: kierownik wydaje polecenie, wyznacza osobę odpowiedzialną, a ekipa pracuje według tego dokumentu, ma jasno określone, co może robić, a czego nie. Moim zdaniem bez takiego sformalizowania szybko robi się bałagan, trudno potem udowodnić, kto co zrobił, kiedy i na jakich warunkach. Dodatkowo polecenia przy pracach okresowych pozwalają prześledzić historię eksploatacji instalacji, co jest bardzo przydatne przy awariach, audytach albo odbiorach UDT czy wewnętrznych kontrolach BHP. To wszystko razem powoduje, że właśnie prace okresowe, ujęte w planie przeglądów, wymagają formalnego wydania polecenia i są podstawowym elementem bezpiecznej eksploatacji instalacji do 1 kV.
W wielu zakładach i szkołach technicznych powtarza się schematyczne myślenie, że polecenie trzeba wydawać zawsze, gdy coś się robi przy instalacji elektrycznej, albo odwrotnie – tylko w sytuacjach ekstremalnych, typu ratowanie życia czy sprzętu. To prowadzi do nieporozumień. Podstawowa zasada przy instalacjach do 1 kV jest taka, że polecenie ma porządkować planowe prace eksploatacyjne i zapewniać nadzór nad nimi, a nie zastępować zdrowy rozsądek w sytuacjach nagłych. Codzienne czynności eksploatacyjne, opisane w instrukcji obsługi, jak np. wizualne oględziny tablic, sprawdzanie sygnalizacji, resetowanie zabezpieczenia po zadziałaniu (oczywiście zgodnie z procedurą) czy obsługa łączników, są wykonywane na tyle często i są na tyle rutynowe, że nie wymagają każdorazowego wystawiania polecenia. Wymagają natomiast przeszkolenia, uprawnień i znajomości instrukcji eksploatacji. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro coś jest zapisane w instrukcji, to wydaje się „ważne”, więc ludzie automatycznie kojarzą to z poleceniem. Tymczasem instrukcja określa sposób wykonywania pracy, a polecenie – fakt zlecenia konkretnego zadania w określonym miejscu i czasie. Jeszcze częściej myli się polecenie z działaniem w sytuacjach awaryjnych. Gdy chodzi o ratowanie zdrowia lub życia, nikt nie będzie czekał na formalne polecenie pisemne – priorytetem jest natychmiastowe działanie zgodne z zasadami pierwszej pomocy i bezpieczeństwa, np. szybkie wyłączenie zasilania, odciągnięcie poszkodowanego z zachowaniem własnego bezpieczeństwa, wezwanie pogotowia. Podobnie przy ratowaniu urządzeń przed zniszczeniem, np. gdy zaczyna się palić rozdzielnica albo transformator wydaje nietypowe dźwięki – najpierw wykonuje się czynności zabezpieczające (odłączenie zasilania, powiadomienie dyspozytora, ewakuacja ludzi), a dopiero później, przy usuwaniu skutków awarii, wchodzi w grę formalne polecenie na prace naprawcze. Moim zdaniem warto rozdzielić w głowie trzy rzeczy: codzienną obsługę według instrukcji, działania ratunkowe, które są poza formalną procedurą poleceń, oraz prace okresowe, planowe – właśnie te ostatnie wymagają wydania polecenia, bo wiążą się z ingerencją w instalację, wyłączeniami, zabezpieczeniem miejsca pracy i odpowiedzialnością za zespół. Dobre praktyki branżowe i zakładowe instrukcje organizacji bezpiecznej pracy dokładnie to rozróżniają, żeby uniknąć zarówno nadmiernej biurokracji, jak i niebezpiecznego luzu przy poważniejszych robotach eksploatacyjnych.