Prawidłowo wskazany miernik laboratoryjny to ten, który z założenia konstrukcyjnego ma największą dokładność pomiaru. W praktyce oznacza to bardzo mały błąd podstawowy, często rzędu setnych lub tysięcznych części procenta, stabilne źródła zasilania wewnętrznego, wysoką klasę dokładności oraz bardzo dobrą liniowość charakterystyki. Mierniki laboratoryjne są projektowane głównie do zastosowań w laboratoriach pomiarowych, działach kontroli jakości, pracowniach badawczo‑rozwojowych, a nie do pracy w trudnych warunkach warsztatu czy hali przemysłowej. Mają zwykle lepszą rozdzielczość wskazań, dokładniejsze tory pomiarowe, lepszą kompensację wpływu temperatury, wilgotności i zakłóceń elektromagnetycznych. Moim zdaniem kluczowe jest to, że w pomiarach wzorcowych czy kalibracyjnych nie liczy się tak bardzo wytrzymałość mechaniczna, tylko właśnie niepewność pomiaru, powtarzalność i możliwość prześledzenia wyników do wzorców państwowych lub międzynarodowych. Dlatego w laboratoriach metrologicznych stosuje się specjalne woltomierze, multimetry stołowe klasy laboratoryjnej, mostki pomiarowe, mierniki wzorcowe, które spełniają wymagania odpowiednich norm, np. serii PN‑EN dotyczących przyrządów pomiarowych oraz wytycznych akredytacyjnych (PCA, ISO/IEC 17025). W codziennej praktyce elektryka czy elektronika takie mierniki wykorzystuje się do kalibracji zwykłych multimetrów technicznych i przemysłowych, do dokładnego sprawdzania parametrów elementów, dobierania rezystorów precyzyjnych, testowania zasilaczy czy układów pomiarowych. Dobre praktyki mówią wprost: gdy priorytetem jest dokładność i wiarygodność wyniku, sięga się po sprzęt laboratoryjny, a gdy liczy się głównie wygoda i odporność – po mierniki techniczne lub przemysłowe.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo w praktyce zawodowej najczęściej korzysta się właśnie z mierników technicznych, przemysłowych albo prostych wskaźnikowych. To powoduje takie myślenie, że skoro coś jest "przemysłowe" albo "solidne techniczne", to musi być też najbardziej dokładne. Tymczasem konstrukcja miernika technicznego nastawiona jest głównie na uniwersalność, wytrzymałość i prostotę obsługi. Typowy multimetr techniczny używany przez elektryka w terenie ma przyzwoitą dokładność, ale jego klasa nie dorównuje przyrządom przeznaczonym do laboratoriów metrologicznych. Producenci godzą się na większy błąd podstawowy po to, żeby urządzenie było tańsze, bardziej odporne mechanicznie i środowiskowo, a także żeby znosiło przeciążenia, przepięcia, spadki i skoki temperatury. Sprzęt przemysłowy kojarzy się z "wyższą półką", bo często jest droższy i w obudowach o wyższym IP, ale jego głównym celem jest niezawodność pracy w trudnych warunkach hali, rozdzielni, linii technologicznej, a nie uzyskanie pomiarów wzorcowych. Mierniki wskaźnikowe, szczególnie te najprostsze, mają z kolei za zadanie głównie pokazać orientacyjną wartość albo sam fakt obecności napięcia czy prądu. Wskaźnik faz, próbnik napięcia, prosty analogowy miernik tablicowy – to wszystko przyrządy, gdzie dokładność jest często drugorzędna, ważne jest szybkie, czytelne wskazanie, widoczne z daleka. Typowy błąd myślowy polega na utożsamianiu solidności i przeznaczenia do przemysłu z najwyższą precyzją pomiaru, podczas gdy najwyższą dokładność wymagają zadania kalibracyjne, badawcze i wzorcowe, realizowane w warunkach laboratoryjnych. Przyrządy laboratoryjne są zgodne z ostrzejszymi wymaganiami norm metrologicznych, mają lepiej zdefiniowaną niepewność, są cyklicznie wzorcowane i służą jako odniesienie do oceny poprawności działania właśnie tych bardziej "codziennych" mierników technicznych i przemysłowych. Dlatego w pracy elektryka warto rozumieć, że każdy typ miernika ma swoje miejsce: wskaźnikowy do szybkiej orientacji, techniczny i przemysłowy do rutynowych pomiarów eksploatacyjnych, a laboratoryjny tam, gdzie liczy się precyzja i ścisłe trzymanie się norm pomiarowych.