Symbol I<sub>L</sub> na takim schemacie oznacza prąd płynący przez cewkę indukcyjną L, czyli gałąź indukcyjną obwodu. Widać to po umiejscowieniu strzałki i indeksie „L”, który w elektrotechnice standardowo odnosi się do indukcyjności (L – od „inductance”). Na rysunku masz obwód równoległy RLC: przez rezystor płynie prąd I<sub>R</sub>, przez cewkę I<sub>L</sub>, a przez kondensator I<sub>C</sub>. Całkowity prąd źródła I jest geometryczną sumą wektorową tych trzech prądów, ale każdy z nich opisujemy osobnym symbolem. W praktyce, np. przy analizie układów zasilania, filtrów RLC, dławików w obwodach kompensacji mocy biernej czy w przetwornicach, bardzo ważne jest osobne śledzenie prądu cewki, bo jest on przesunięty w fazie względem napięcia o około 90° (w idealnym przypadku opóźniony). Od tego zależy charakter mocy biernej (indukcyjnej) i obciążenie źródła. W dokumentacji technicznej i zgodnie z typowymi normami rysunków schematowych przyjęło się, że indeks dolny odpowiada elementowi: I<sub>R</sub> – prąd rezystora, I<sub>L</sub> – prąd cewki, I<sub>C</sub> – prąd kondensatora. Moim zdaniem warto się do tego przyzwyczaić, bo ułatwia to czytanie praktycznie każdej dokumentacji, od prostych schematów szkolnych, aż po projekty instalacji i układów automatyki w przemyśle.
Na schematach tego typu oznaczenia prądów są mocno ustandaryzowane i wynikają z bardzo prostego założenia: indeks dolny mówi, przez jaki element płynie prąd. Dlatego I<sub>R</sub> to prąd płynący przez rezystor R, I<sub>C</sub> – prąd kondensatora C, a I<sub>L</sub> – prąd cewki indukcyjnej L. Częsty błąd polega na tym, że ktoś próbuje odczytywać te symbole jak jakieś „kombinacje” prądów, np. różnicę albo sumę geometryczną prądów w gałęziach. Sama suma geometryczna (wektorowa) prądów w obwodzie prądu przemiennego oczywiście istnieje, ale dotyczy prądu całkowitego I względem poszczególnych gałęzi, a nie jest oznaczana indeksem L czy C. Podobnie mylenie I<sub>L</sub> z prądem kondensatora wynika czasem z tego, że ktoś patrzy bardziej na położenie strzałki niż na literę przy symbolu – a w praktyce na schematach zawodowych zawsze patrzymy najpierw na oznaczenia literowe elementów i indeksów. Pojęcie „geometrycznej różnicy” czy „geometrycznej sumy” prądów odnosi się do analizy wektorowej w dziedzinie zespolonej (diagramy fazorowe), ale tam używa się zazwyczaj ogólnych symboli I, I<sub>R</sub>, I<sub>L</sub>, I<sub>C</sub> i rysuje się je jako wektory względem osi napięcia, a nie jako opis pojedynczej gałęzi. W obwodzie równoległym RLC prądy w gałęziach są przesunięte w fazie względem napięcia i względem siebie, ale każdy z nich nadal jest jednoznacznie przypisany do konkretnego elementu. Z mojego doświadczenia wynika, że dobre nawyki czytania schematów – czyli kojarzenie liter: R – rezystor, L – cewka, C – kondensator – bardzo ułatwiają później pracę przy analizie instalacji, filtrów, układów kompensacji mocy biernej czy nawet prostych układów elektronicznych. Warto więc patrzeć na takie symbole dosłownie: I<sub>L</sub> to po prostu prąd płynący przez cewkę L, a nie żadna kombinacja innych prądów.