Układ oznaczony na schemacie symbolem PT to typowy trójfazowy przekształtnik tyrystorowy, czyli element służący do regulacji parametrów zasilania silnika, głównie napięcia i w konsekwencji momentu oraz prędkości. W takim układzie każdy z zaworów T1–T6 przewodzi w określonym kącie zapłonu, a zmiana tego kąta pozwala płynnie sterować mocą oddawaną do silnika trójfazowego. Właśnie dlatego ten blok jednoznacznie zalicza się do urządzeń regulacyjnych, a nie np. pomiarowych czy zabezpieczających. W praktyce takie przekształtniki stosuje się w napędach regulowanych: taśmociągi, pompy, wentylatory, mieszalniki, gdzie wymagane jest płynne sterowanie prędkością obrotową lub momentem. Moim zdaniem warto zapamiętać, że wszelkie falowniki, softstarty, prostowniki sterowane i podobne układy mocy z elementami półprzewodnikowymi w torze zasilania maszyny elektrycznej to klasyczne przykłady urządzeń regulacyjnych. Z punktu widzenia dobrych praktyk, takie układy projektuje się zgodnie z normami PN-EN 61800 (napędy regulowane) oraz PN-EN 60947 (aparatura łączeniowa), zwracając uwagę na kompatybilność elektromagnetyczną, chłodzenie elementów mocy, dobór zabezpieczeń nadprądowych i przeciwzwarciowych współpracujących z przekształtnikiem. W nowoczesnych instalacjach przekształtnik jest zwykle zintegrowany z układem automatyki, komunikuje się po magistralach przemysłowych i realizuje dodatkowe funkcje, np. łagodne rozruchy, hamowanie silnika, ograniczanie prądu rozruchowego czy diagnostykę stanu napędu. Wszystko to dalej wpisuje się w szeroko rozumianą regulację parametrów pracy napędu, więc odpowiedź „regulacyjnych” jest jak najbardziej trafna.
Na schemacie widać zespół sześciu elementów półprzewodnikowych T1–T6 połączonych w typową strukturę trójfazowego przekształtnika zasilającego silnik klatkowy. Taki blok nie służy do pomiaru, rozdziału ani bezpośrednego zabezpieczania obwodu, tylko do kształtowania przebiegu napięcia i prądu zasilającego maszynę. Częsty błąd polega na tym, że jeśli ktoś widzi dodatkowy „moduł” pomiędzy siecią a silnikiem, to automatycznie kojarzy go z zabezpieczeniami albo aparaturą rozdzielczą. Tymczasem funkcje pomiarowe realizują najczęściej przekładniki prądowe, woltomierze, analizatory sieci, liczniki energii – są one dołączane równolegle lub szeregowo, ale nie zmieniają w sposób zasadniczy przebiegu napięcia zasilającego silnik. Aparatura rozdzielcza to z kolei rozdzielnice, wyłączniki mocy, rozłączniki, szyny zbiorcze, które tylko łączą, rozłączają i rozdzielają energię elektryczną na poszczególne obwody, bez ingerencji w kształt napięcia i prądu. Podobnie z zabezpieczeniami: wyłączniki nadprądowe, bezpieczniki topikowe, wyłączniki silnikowe, wyłączniki różnicowoprądowe, przekaźniki termiczne – ich główną rolą jest odłączenie obwodu w sytuacji awaryjnej, a nie płynna zmiana parametrów pracy silnika. W przekształtniku tyrystorowym lub tranzystorowym nadrzędnym celem jest regulacja, czyli sterowanie wartością napięcia, częstotliwości, fazą czy kształtem przebiegu. To właśnie odróżnia urządzenie regulacyjne od typowych układów zabezpieczających czy pomiarowych. Mylenie tych funkcji wynika często z tego, że przekształtniki mocy mają wbudowane własne zabezpieczenia i układy diagnostyczne, ale są to tylko funkcje pomocnicze – ich podstawowa rola w układzie napędowym to sterowanie i regulacja pracy silnika.