Mak lekarski (Papaver somniferum L.) zawiera papawerynę, która posiada właściwości
Papaweryna, czyli ten alkaloid z maku, naprawdę działa na mięśnie gładkie. To znaczy, że pomaga w relaxie i zmniejsza skurcze. Fajnie, bo jest to przydatne, kiedy mówimy o problemach z brzuszkiem, jak kolki, ale też w przypadku bólu związanym z naczyniami krwionośnymi czy układem moczowym. W szpitalach papawerynę podaje się w zastrzykach albo w tabletkach, co dość skutecznie łagodzi ból. A tak ogólnie, to jest też używana w leczeniu chorób naczyń, jak choroba Raynauda, oraz w miarę skurczów naczyniowych. Wydaje mi się, że specjaliści to poważnie traktują, bo te jej działania są uznawane w medycynie i naprawdę pomagają w radzeniu sobie z napięciem mięśniowym.
Wiele osób myli działanie uspokajające papaweryny z innymi lekami, jak benzodiazepiny, które działają na receptory GABA. Papaweryna wcale nie uspokaja, raczej rozluźnia mięśnie gładkie, to ważne, żeby to rozdzielić. Z kolei, jeśli myślimy o działaniu przeczyszczającym, to też nie ma to związku z papaweryną, bo ona nie stymuluje wypróżniania. Jeszcze, co do miotonicznych właściwości, to też to nie pasuje do papaweryny. Można się tu pomylić, przypisując jej jedno działanie, a ignorując to, co naprawdę robi. Klasyfikacja leków jest oparta na badaniach i dobrze jest wiedzieć, że papaweryna ma swoje specyficzne funkcje, które nie są tożsame z innymi działaniami, które jej nie dotyczą.