Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik fotografii i multimediów
  3. AUD.02
  4. Pytanie

Kwalifikacja: AUD.02 - Rejestracja, obróbka i publikacja obrazu

Zawód: Technik fotografii i multimediów

Kategorie: Sprzęt fotograficzny Prawo i bezpieczeństwo

Słowa kluczowe: Bibułka optyczna Pędzelek z gruszką

Zabrudzoną soczewkę obiektywu powiększalnika z licznymi drobinkami kurzu należy czyścić za pomocą

Soczewkę obiektywu powiększalnika z dużą ilością drobinek kurzu najlepiej czyścić pędzelkiem z gruszką, bo najpierw trzeba usunąć luźne cząstki bez pocierania szkła. To jest bardzo ważna zasada przy optyce fotograficznej: kurz działa trochę jak drobny materiał ścierny. Jeśli od razu przyłożymy ściereczkę, nawet dobrą mikrofibrę, możemy przeciągnąć pył po powierzchni soczewki i zrobić mikrorysy na powłokach przeciwodblaskowych. Gruszka podaje delikatny strumień powietrza, a miękki pędzelek pozwala zebrać resztki z krawędzi i zagłębień oprawy. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które bardzo wydłużają życie sprzętu. W praktyce robi się to tak: obiektyw ustawiamy stabilnie, nie dmuchamy ustami, bo para wodna i ślina mogą zostawić osad, tylko używamy czystej gruszki fotograficznej. Potem delikatnie, bez docisku, przejeżdżamy pędzelkiem po soczewce. Dopiero gdy zostają tłuste ślady, można myśleć o specjalnym płynie do optyki i bibułkach optycznych. W ciemni, przy powiększalniku, czysta soczewka ma bezpośredni wpływ na kontrast, ostrość i brak plamek na odbitce, więc taka konserwacja to nie kosmetyka, tylko normalna dobra praktyka branżowa.
Przy czyszczeniu soczewki obiektywu powiększalnika łatwo pomylić zwykłe czyszczenie powierzchni z czyszczeniem precyzyjnej optyki. Woda i mikrofibra wydają się bezpieczne, bo przecież mikrofibra jest miękka, ale problemem nie jest sama ściereczka, tylko drobiny kurzu leżące na soczewce. Gdy zaczniemy je rozcierać, mogą zadziałać jak piasek na lakierze samochodu. Efekt bywa niewidoczny od razu, ale z czasem powstają mikrorysy i osłabiają się powłoki antyrefleksyjne, a obraz z powiększalnika traci kontrast. Woda destylowana z detergentem też nie jest dobrym pierwszym wyborem. Detergent może zostawiać smugi, osad albo reagować z powłokami optycznymi, zwłaszcza gdy ktoś użyje go za dużo. Takie środki stosuje się tylko wtedy, gdy mamy tłuste zabrudzenia, i najlepiej używać preparatów przeznaczonych konkretnie do optyki fotograficznej. Bibułka do tuszu również nie jest właściwym materiałem do soczewek. Papier przeznaczony do atramentu ma inne zadanie, może pylić, być zbyt szorstki albo zostawić włókna. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro coś dobrze wchłania wodę lub tusz, to nadaje się do szkła optycznego. A tu liczy się brak pylenia, miękkość, neutralność chemiczna i minimalny nacisk. Dlatego przy licznych drobinkach kurzu zaczyna się od gruszki i miękkiego pędzelka, a dopiero później ewentualnie przechodzi do metod mokrych.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.