Który z wymienionych filtrów fotograficznych należy zastosować w celu podniesienia temperatury barwowej światła naświetlającego?
Filtr konwersyjny niebieski jest właściwym wyborem, bo służy do wyraźnego podniesienia temperatury barwowej światła, czyli przesunięcia go w stronę chłodniejszą, bardziej niebieską. W praktyce taki filtr stosuje się np. wtedy, gdy mamy światło żarowe około 3200 K, a materiał światłoczuły albo ustawienia aparatu są przewidziane dla światła dziennego około 5500 K. Klasyczny przykład to filtry typu 80A/80B, które osłabiają składowe ciepłe, głównie czerwienie i żółcie, przez co światło rejestrowane jest jako chłodniejsze. To jest właśnie konwersja, a nie tylko drobna korekta. Moim zdaniem najłatwiej zapamiętać zasadę tak: niebieski filtr podnosi temperaturę barwową, a łososiowy lub bursztynowy ją obniża, czyli ociepla obraz. W dobrej praktyce fotograficznej trzeba też pamiętać, że taki filtr zabiera część światła, więc czasem trzeba skorygować ekspozycję. Przy pracy analogowej ma to ogromne znaczenie, bo filmu nie da się potem tak swobodnie przestawić jak balansu bieli w aparacie cyfrowym.
W tym pytaniu łatwo pomylić dwie sprawy: barwę filtra widzianą gołym okiem oraz jego funkcję konwersyjną albo korekcyjną. Filtry łososiowe, czyli w praktyce ciepłe, pomarańczowo-różowawe, przesuwają światło w stronę niższej temperatury barwowej. Dają wrażenie cieplejszego oświetlenia, więc nie podnoszą temperatury barwowej, tylko ją obniżają. Stosuje się je wtedy, gdy chcemy dopasować światło dzienne do materiału lub ustawienia przeznaczonego dla światła żarowego, albo po prostu ocieplić scenę. To częsty błąd myślowy, bo słowo temperatura kojarzy się z ciepłem, więc ktoś wybiera filtr ciepły. W fotografii jest odwrotnie od potocznego odczucia: wyższa temperatura barwowa oznacza światło bardziej niebieskawe, a niższa bardziej żółto-pomarańczowe. Filtr korekcyjny niebieski może lekko ochłodzić obraz, ale jego zadaniem jest zwykle drobna korekta balansu barw, a nie pełna zmiana standardu oświetlenia. Gdy mówimy o podniesieniu temperatury barwowej światła naświetlającego w sensie technicznym, chodzi o filtr konwersyjny, czyli taki, który zmienia warunki barwowe w większym zakresie. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej zapamiętać to przez przykłady: niebieski konwersyjny do przejścia ze światła żarowego w kierunku dziennego, łososiowy lub bursztynowy do przejścia ze światła dziennego w kierunku żarowego. W pracy studyjnej i analogowej ta różnica jest ważna, bo zły filtr daje dominantę barwną, której potem czasem nie da się ładnie naprawić bez strat jakości.