Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik fotografii i multimediów
  3. AUD.02
  4. Pytanie

Kwalifikacja: AUD.02 - Rejestracja, obróbka i publikacja obrazu

Zawód: Technik fotografii i multimediów

Kategorie: Techniki fotografowania Oświetlenie i światłomierze

Którą wartość czułości matrycy należy ustawić w aparacie fotograficznym, do wykonania fotografii studyjnej przy oświetleniu błyskowym?

Ustawienie czułości ISO 200 podczas fotografii studyjnej przy oświetleniu błyskowym to praktyka, którą można spotkać właściwie w każdym profesjonalnym studiu. ISO 200 uznaje się za kompromis między niskim poziomem szumów a wystarczającą czułością matrycy, szczególnie że światło błyskowe jest bardzo intensywne i daje dużą swobodę w doborze parametrów ekspozycji. Moim zdaniem, jeśli tylko nie ma super nietypowych sytuacji, ISO 200 pozwala uzyskać najlepszą jakość obrazu – zdjęcia są czyste, bez niepożądanych szumów cyfrowych, które pojawiają się przy wyższych wartościach ISO. Do tego, przy odpowiedniej mocy lamp błyskowych, nie ma potrzeby podbijania ISO wyżej, bo i tak można łatwo doświetlić scenę, balansując mocą lamp oraz przysłoną. W praktyce, większość lustrzanek i bezlusterkowców daje najładniejszy, najbardziej „plastyczny” obraz właśnie na niskich czułościach – to jest taka trochę złota zasada pracy w studiu. Wielu fotografów nawet ustawia ISO 100, ale niektóre aparaty mają natywne ISO 200 jako najniższe – i wtedy właśnie to jest najlepszy wybór. Dobrą praktyką jest trzymać ISO jak najniżej wszędzie tam, gdzie mamy zapas światła, czyli właśnie w warunkach studyjnych z błyskiem.
Podczas fotografii studyjnej przy użyciu lamp błyskowych kluczową kwestią jest maksymalna jakość obrazu, a więc jak najniższy poziom szumów i jak najwyższa szczegółowość zdjęcia. Tymczasem podbijanie ISO do wartości 800, 1400 czy nawet 1600 nie jest uzasadnione technicznie, bo światło błyskowe daje ogromny zapas jasności i można spokojnie operować na niskich czułościach. Wysokie ISO stosuje się najczęściej w warunkach niskiego oświetlenia zastanego, kiedy nie mamy do dyspozycji mocnych źródeł światła i zależy nam na skróceniu czasu naświetlania – zupełnie inaczej niż w studiu, gdzie światła mamy pod dostatkiem. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu początkujących błędnie myśli, że wyższe ISO „będzie lepsze”, bo pozwala szybciej robić zdjęcia czy „lepiej łapie światło”, ale w praktyce prowadzi to tylko do utraty jakości, większych szumów i mniej plastycznych przejść tonalnych. W studiu, gdzie wszystko jest pod kontrolą i można bez problemu zwiększyć moc lamp lub zmienić ustawienia przysłony, podbijanie ISO nie daje żadnych korzyści, a wręcz szkodzi. Dobre praktyki branżowe jednoznacznie wskazują na używanie najniższych możliwych wartości ISO – zwykle 100 lub 200, w zależności od aparatu. Profesjonaliści bardzo rzadko sięgają po wyższe czułości, chyba że mają do czynienia z nietypową sytuacją lub efektem specjalnym. Takie myślenie, że „wyższe ISO to lepsza ekspozycja”, wynika często z przyzwyczajeń z fotografii reportażowej lub ulicznej, ale w fotografii studyjnej to kompletny anachronizm. Trzeba pamiętać, że szum cyfrowy w gładszych partiach obrazu oraz utrata dynamiki tonalnej to najczęstsze skutki wyboru zbyt wysokiego ISO przy świetle studyjnym.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.