Kategorie: Prawo i bezpieczeństwo
Prawidłowa odpowiedź opiera się na przepisach prawa autorskiego w Polsce, konkretnie na art. 68 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Tam jasno wskazano, że jeśli umowa licencyjna wyłączna zawarta została na czas oznaczony dłuższy niż pięć lat, po upływie tego okresu uważa się ją za zawartą na czas nieokreślony. To jest bardzo istotne z punktu widzenia zarówno licencjodawcy, jak i licencjobiorcy, bo daje pewność, że nie można związać się na wieczność z jedną stroną bez możliwości renegocjacji czy wypowiedzenia. W praktyce, przykładowo, jeżeli firma informatyczna podpisuje wyłączną licencję na korzystanie z oprogramowania na 7 lat, to po pięciu latach ta umowa automatycznie staje się bezterminowa i zastosowanie mają przepisy dotyczące wypowiadania licencji zawartej na czas nieokreślony. Takie rozwiązanie to pewien rodzaj zabezpieczenia dla obu stron i jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi – nie powinno się blokować rozwoju ani jednej, ani drugiej strony przez zbyt długie sztywne umowy. Moim zdaniem, z punktu widzenia praktyki gospodarczej, jest to bardzo rozsądne podejście, bo umożliwia elastyczne zarządzanie prawami i reagowanie na zmieniające się potrzeby rynku czy technologii. Warto pamiętać też, że te reguły dotyczą licencji wyłącznych, a w przypadku licencji niewyłącznych – nie ma aż takich ograniczeń czasowych. To dlatego pięć lat jest tutaj kluczowe, a nie np. dwa czy trzy.