Podczas wykonywania zdjęcia owoców na tle koszyka zachowując ostry pierwszy i drugi plan ustalono parametry ekspozycji: – czas naświetlania 1/30 s – przysłona f/8 W celu uzyskania rozmytego tła, przy zachowaniu takiej samej ilości światła padającego na matrycę, należy ustawić parametry:
Dobrze wybrana odpowiedź, bo właśnie takie parametry pozwolą uzyskać rozmyte tło, zachowując tę samą ekspozycję. Jeśli chcesz mieć rozmyte tło (czyli płytką głębię ostrości), musisz otworzyć przysłonę – czyli wybrać niższą liczbę f, w tym przypadku f/2,8. To jest standardowa praktyka w fotografii portretowej czy produktowej, kiedy chcesz, żeby główny motyw był ostry, a tło miękko się rozmywało. Ale, żeby zdjęcie nie wyszło prześwietlone (bo więcej światła wpada przez szeroko otwartą przysłonę), trzeba skrócić czas naświetlania – i właśnie stąd 1/250 s. W praktyce to jest typowy kompromis – balans światła między przysłoną i czasem ekspozycji zawsze musi się zgadzać, żeby nie „przepalić” lub nie „niedoświetlić” zdjęcia. Ustalając ekspozycję, korzysta się z tzw. zasady wzajemności – jeżeli otwierasz przysłonę o dwa stopnie (np. z f/8 na f/2,8), to czas skracasz o tyle samo stopni (w tym przypadku z 1/30 s do 1/250 s). Moim zdaniem to bardzo praktyczna umiejętność – szybko dobierać parametry zależnie od efektu, jaki chcesz osiągnąć. Fotografowie często automatycznie to wyliczają, ale dobrze jest zrozumieć, co się dzieje „pod maską”. W większości aparatów cyfrowych można to zrobić manualnie lub korzystać z trybu preselekcji przysłony, ale świadomość, jak te ustawienia wpływają na zdjęcie, daje dużo większą kontrolę i kreatywność.
Wybierając inne odpowiedzi, łatwo paść ofiarą typowych nieporozumień dotyczących zależności między przysłoną, czasem naświetlania a głębią ostrości. Przykładowo, ustawienie przysłony f/22 przy krótszym czasie 1/60 s spowoduje bardzo dużą głębię ostrości – wszystko od pierwszego do drugiego i dalej planu będzie ostre, ale tło nie będzie rozmyte. Często to błąd osób, które są przyzwyczajone do zasad tzw. „krajobrazówki”, gdzie zależy nam na ostrości całej sceny. Z kolei wybór f/5,6 przy czasie 1/250 s czy 1/125 s daje umiarkowaną głębię ostrości, ale nie aż tak płytką jak przy f/2,8. Może to wynikać z niezrozumienia tego, jak mocno przysłona wpływa na rozmycie tła – różnica między f/8 a f/5,6 jest zauważalna, ale żeby naprawdę „odciąć” motyw od tła, trzeba zejść do wartości rzędu f/2,8 lub niższych. Nierzadko myli się też ekwiwalent ekspozycji – trzeba pamiętać, że każde „otwarcie” przysłony o jeden stopień (np. z f/8 na f/5,6) wymaga skrócenia czasu naświetlania o połowę – i odwrotnie. Tylko odpowiednia kombinacja szeroko otwartej przysłony i krótkiego czasu da efekt rozmytego tła bez prześwietlenia zdjęcia. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu początkujących fotografów za bardzo skupia się na jednym parametrze, zapominając o reszcie – a ekspozycja i głębia ostrości to układ naczyń połączonych. Dobre zdjęcie to efekt świadomego wyboru wszystkich parametrów, zgodnie z zamierzonym efektem wizualnym.