Kategorie: Techniki fotografowania Oświetlenie i światłomierze
Ustawienie czasu naświetlania na 1/500 sekundy to właśnie jeden z najczęściej stosowanych sposobów na uzyskanie efektu „zamrożenia ruchu” w fotografii, zwłaszcza w kontekście dynamicznych scen takich jak jadący samochód. Przy tak krótkim ekspozycji matryca aparatu rejestruje tylko ułamek sekundy z życia fotografowanego obiektu, przez co ruch praktycznie nie ma szansy zarejestrować się jako rozmazanie. W praktyce, zawodowi fotografowie sportowi czy prasowi bardzo często używają właśnie czasów rzędu 1/500 s, a nawet krótszych (np. 1/1000 s), żeby mieć pewność, że nawet bardzo szybki ruch zostanie oddany ostro i wyraźnie. Takie ustawienie jest też zgodne z podstawowymi zasadami fotografii ruchu – im szybciej porusza się obiekt, tym krótszego czasu naświetlania trzeba użyć. Oczywiście, przy tak krótkich czasach trzeba zadbać o odpowiednie doświetlenie – albo jasny dzień, albo otwarta przysłona, albo wyższe ISO. Z mojego doświadczenia wynika, że początkujący często próbują „zamrozić” szybki ruch dłuższymi czasami, ale nawet przy 1/80 s pojawia się już wyraźne rozmycie. Warto pamiętać, że eksperymentując z dynamicznymi scenami, lepiej ustawić nawet krótszy czas niż 1/500 s, szczególnie przy zdjęciach sportowych czy fotografii ulicznej, gdzie nie ma miejsca na kompromisy pod kątem ostrości ruchomych elementów. W branży przyjęło się, że 1/500 s to minimum dla szybkich obiektów, więc to bardzo praktyczna i uniwersalna wartość.