Aby uzyskać efekt „zamrożenia ruchu” na zdjęciu, najważniejszym parametrem, na który trzeba zwrócić uwagę, jest właśnie krótki czas otwarcia migawki. Im krótszy czas naświetlania (np. 1/1000 sekundy czy nawet szybciej), tym skuteczniej zatrzymasz w kadrze dynamiczny ruch – nawet bardzo szybkie akcje sportowe, takie jak wyskok siatkarza, są wtedy ostre i nie rozmazane. To taka podstawa w fotografii sportowej, ale w sumie także w innych sytuacjach, gdzie akcja dzieje się błyskawicznie, jak np. zdjęcia ptaków w locie czy dzieci biegających po boisku. Profesjonalni fotografowie praktycznie zawsze korzystają z bardzo krótkich czasów migawki podczas fotografowania sportu czy innych dynamicznych tematów – nawet jeśli oznacza to, że muszą podnieść czułość ISO albo użyć jaśniejszego obiektywu. Moim zdaniem warto to ćwiczyć, bo dopiero wtedy człowiek rozumie, jaką przewagę daje świadome ustawienie ekspozycji. Oczywiście są wyjątki – czasami chcemy celowo rozmazać ruch (taki artystyczny efekt), ale jeśli zależy nam na ostrości i „zatrzymaniu” momentu, krótki czas migawki to absolutny must have. Z mojego doświadczenia, nawet niepozorne ruchy, jak uderzenie piłki, potrafią się rozmazać, jeśli czas będzie ciut za długi. Warto też pamiętać, że w słabszym świetle krótkie czasy wymagają mocnego oświetlenia lub wyższych ISO. To taki balans, który przychodzi z praktyką.
W przypadku próby zamrożenia ruchu na zdjęciu, często pojawia się błędne przekonanie, że to przysłona jest kluczowym parametrem – niektórzy myślą, że ustawiając bardzo małą liczbę przysłony (czyli szeroko otwartą przysłonę), uzyskają ostrzejsze i wyraźniejsze zdjęcie poruszającego się obiektu. W rzeczywistości szeroka przysłona pozwala wprawdzie na większy dostęp światła, co pośrednio może umożliwić skrócenie czasu otwarcia migawki, ale sama w sobie nie wpływa bezpośrednio na zamrożenie ruchu. Duża liczba przysłony (czyli mały otwór) wręcz utrudnia uzyskanie krótkiego czasu, bo mniej światła dociera do matrycy. Kolejny typowy błąd to przekonanie, że długi czas otwarcia migawki jest korzystny – faktycznie, dłuższe czasy powodują rozmycie ruchu, co stosuje się do uzyskania efektu dynamiki, np. przy zdjęciach jadących samochodów czy płynącej wody, ale zupełnie nie sprawdza się, gdy zależy nam na ostrym, zatrzymanym ruchu. Często spotykam się z sytuacją, gdzie ktoś próbuje kompensować złe światło długim czasem, nie zdając sobie sprawy, że prowadzi to do rozmazania każdego ruchu. Warto pamiętać, że profesjonalne porady branżowe jasno wskazują – jeśli masz zamrozić ruch, skup się na maksymalnym skróceniu czasu naświetlania. Przysłona i ISO są tu parametrami wspierającymi – otwierając przysłonę lub podnosząc ISO, zyskujesz możliwość zastosowania krótszego czasu, ale to właśnie czas migawki „decyduje”, czy zdjęcie wyjdzie ostre, czy poruszone. Mylenie tych funkcji i priorytetów to bardzo częsty błąd początkujących, dlatego dobrze jest zawsze najpierw pomyśleć o tym, co właściwie chcemy osiągnąć na zdjęciu i do tego dopasować ustawienia. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej poeksperymentować różnymi parametrami i samemu zobaczyć, jak bardzo czas wpływa na efekt końcowy – to chyba najbardziej obrazowe podejście.