Wadą optyczną obiektywu polegającą na przyciemnionych lub rozjaśnionych rogach kadru obrazu jest
Winietowanie to bardzo charakterystyczna wada optyczna, która objawia się przyciemnieniem (rzadziej rozjaśnieniem) rogów obrazu względem jego centrum. Najczęściej spotyka się ją w obiektywach szerokokątnych lub przy maksymalnie otwartej przysłonie, czyli niskim f-numberze. Wynika to z konstrukcji optycznej soczewek – światło wpadające pod dużym kątem nie dociera do matrycy tak efektywnie jak w środku kadru. Często widać to szczególnie na zdjęciach krajobrazowych czy architektury, gdzie równomierne oświetlenie jest ważne. W praktyce, fotografowie czasem świadomie zostawiają winietowanie w zdjęciu, bo może ono podkreślić temat i skierować uwagę widza do środka kadru – takie subtelne prowadzenie wzroku. Jednak w branży fotograficznej za standard uznaje się eliminację tej wady na etapie postprodukcji, np. w programach typu Lightroom, gdzie można z łatwością „wyciągnąć” rogi i rozjaśnić je cyfrowo. Moim zdaniem nawet dobry obiektyw może mieć lekką winietę na najniższej przysłonie i to nie zawsze jest wada, ale warto wiedzieć, że w profesjonalnej fotografii produktowej czy reklamowej bardzo dba się o równomierne naświetlenie całej powierzchni obrazu.
Bardzo łatwo pomylić różne wady optyczne obiektywów, szczególnie kiedy nazwy brzmią dość fachowo i nie zawsze intuicyjnie. Koma to zupełnie inny rodzaj zniekształcenia – objawia się wydłużeniem i rozciągnięciem punktowych źródeł światła, szczególnie przy brzegach kadru, przez co wyglądają one trochę jak ogon komety. To często problem przy fotografowaniu gwiazd, lamp ulicznych czy innych mocnych punktów w nocy – nie ma jednak nic wspólnego z ogólnym przyciemnieniem rogów. Dystorsja natomiast to zniekształcenie geometryczne obrazu, przez co proste linie mogą się wyginać – najczęściej na beczkę lub poduszkę. Z kolei krzywizna pola polega na tym, że płaszczyzna ostrości nie pokrywa się z matrycą aparatu i ostrość przesuwa się z centrum na brzegi w inny sposób niż byśmy oczekiwali. Bardzo często myli się te pojęcia z winietowaniem, bo wszystkie dotyczą peryferyjnych obszarów kadru, jednak każda z tych wad przejawia się zupełnie innym problemem. Typowym błędem jest utożsamianie winietowania z dystorsją, bo obie wady mogą być mniej zauważalne w droższych obiektywach, ale ich przyczyny i objawy są kompletnie różne. Właściwe rozróżnienie tych pojęć jest istotne w praktyce – na przykład przy retuszu zdjęć lub wyborze sprzętu do konkretnej pracy fotograficznej. Dobra znajomość tych wad pozwala ocenić, czy dana optyka nadaje się do zamierzonych zastosowań, czy lepiej poszukać czegoś innego.