Przy wykonywaniu zdjęcia do paszportu twarz osoby ustawia się
A. na wprost obiektywu, z otwartymi oczami i brwiami nieprzesłoniętymi włosami.
B. prawym półprofilem z odsłoniętym prawym uchem.
C. na wprost obiektywu z odsłoniętym lewym uchem.
D. lewym półprofilem z odsłoniętym lewym uchem.
W zdjęciu paszportowym twarz ustawia się na wprost obiektywu, z otwartymi oczami, naturalnym wyrazem twarzy i brwiami nieprzesłoniętymi włosami. To nie jest zwykły portret artystyczny, tylko fotografia identyfikacyjna, więc najważniejsza jest jednoznaczna rozpoznawalność osoby. Ujęcie en face, czyli dokładnie od przodu, pozwala dobrze ocenić symetrię twarzy, położenie oczu, nosa, ust, kontur policzków i linię brwi. W praktyce fotograf powinien ustawić aparat na wysokości oczu osoby fotografowanej, bez przechylania głowy w bok, bez skrętu tułowia i bez efektu półprofilu. Oczy muszą być widoczne, otwarte i skierowane w stronę obiektywu, bo to jeden z podstawowych elementów biometrycznych wykorzystywanych przy dokumentach. Brwi również nie powinny być zasłonięte grzywką, czapką czy opadającymi włosami. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się banalne, ale w studiu naprawdę często decydują o tym, czy zdjęcie zostanie przyjęte w urzędzie. Dobra praktyka branżowa to sprawdzenie przed wykonaniem zdjęcia: prosta głowa, neutralna mimika, równomierne oświetlenie, brak mocnych cieni na twarzy i jednolite tło. Dzięki temu zdjęcie spełnia wymagania formalne oraz techniczne, a nie tylko wygląda „ładnie”.
W przypadku zdjęcia paszportowego nie stosuje się ustawienia twarzy w półprofilu ani eksponowania konkretnego ucha. Takie skojarzenie może brać się ze starszych zasad dotyczących niektórych fotografii legitymacyjnych albo z dawnych wymagań do dokumentów, gdzie czasem mówiło się o odsłoniętym uchu. Jednak współczesne zdjęcie paszportowe ma przede wszystkim umożliwić identyfikację biometryczną, dlatego osoba powinna patrzeć prosto w obiektyw, a nie skręcać głowę w lewo czy w prawo. Lewy półprofil z odsłoniętym lewym uchem albo prawy półprofil z odsłoniętym prawym uchem zaburza proporcje twarzy widoczne na fotografii. Jedno oko może być wtedy optycznie mniejsze, linia nosa przesunięta, a kontur twarzy nie pokazuje pełnej symetrii. Dla dokumentu to problem, nawet jeśli takie ustawienie bywa korzystne w portrecie klasycznym. Również samo odsłonięcie lewego ucha przy ustawieniu na wprost nie jest kluczowym wymaganiem, jeśli przez to pomija się ważniejsze zasady: widoczne oczy, niezasłonięte brwi, neutralne ustawienie głowy i pełna czytelność twarzy. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu zdjęcia paszportowego jak fotografii „urzędowej z profilu”, gdzie trzeba pokazać ucho, zamiast jak technicznej fotografii identyfikacyjnej wykonywanej według aktualnych standardów. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać prosto: dokument paszportowy wymaga twarzy ustawionej centralnie, bez pozowania, bez skrętu głowy i bez kombinowania z lepszym profilem. Fotograf powinien bardziej pilnować osi twarzy, spojrzenia i widoczności rysów niż efektu estetycznego znanego z portretu studyjnego.