Atrybut <font-size> faktycznie odpowiada za rozmiar czcionki w językach opisu stylu, takich jak CSS. W praktyce, gdy ustawiasz np. font-size: 16px; to właśnie definiujesz, jak duże będą litery na stronie internetowej. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych właściwości stylowania tekstu, bo wpływa bezpośrednio na czytelność, dostępność i ogólne wrażenie wizualne projektu. Jeszcze kilkanaście lat temu często spotykałem się z użyciem atrybutu size w samym znaczniku <font> w HTML, ale teraz, zgodnie ze standardami W3C, zaleca się używanie CSS i właściwości font-size. Oprócz typowych jednostek, jak px czy em, można stosować rem, %, a nawet vw – to daje sporą elastyczność przy responsywnych stronach. Ciekawostka: font-size może być dziedziczony przez potomne elementy, więc warto pilnować hierarchii stylów, bo czasem jedno ustawienie potrafi mocno „rozjechać” cały layout. Z własnego doświadczenia wiem, że poprawne stosowanie tej właściwości to podstawa projektowania dostępnych i wygodnych w odbiorze interfejsów. Wiele osób na początku myli font-size z font-weight albo font-family, więc dobrze jest raz na zawsze zapamiętać, że chodzi tylko o wielkość czcionki, a nie o jej krój czy grubość.
W świecie projektowania stron internetowych istnieje sporo zamieszania wokół pojęć związanych z czcionkami. Wiele osób myli właściwości CSS odpowiedzialne za poszczególne aspekty wyglądu tekstu. Na przykład styl kroju pisma odnosi się do font-style, który pozwala na takie ustawienia jak italic czy oblique, czyli pochylenie liter. Grubość czcionki to z kolei domena font-weight, gdzie możesz ustalić, czy tekst ma być normalny, pogrubiony (bold), czy nawet ultra-light lub extra-bold w zależności od dostępnych wartości. Odmiana kroju pisma dotyczy na przykład font-variant, gdzie można uzyskać efekt np. małych kapitalików. Tymczasem font-size, o który chodziło w pytaniu, dotyczy wyłącznie wielkości samej czcionki, czyli tego, jak duże będą litery wyświetlane na ekranie. Moim zdaniem częstym błędem jest wrzucanie wszystkich tych parametrów do jednego worka, bo chociaż są powiązane tematycznie, każdy pełni zupełnie inną funkcję – i tak to już jest w CSS, że precyzja ma kluczowe znaczenie. W praktyce, zwłaszcza na początku nauki, można się pomylić, bo terminy wyglądają dość podobnie, ale dokładne rozróżnienie pozwala uniknąć sporej ilości frustracji później przy większych projektach. Warto przyjąć zasadę: font-size = wielkość, font-style = styl (pochylenie), font-weight = grubość, font-family = rodzina czcionek. To podejście zgadza się z aktualnymi standardami i praktyką branżową, więc polecam je zapamiętać. Jeśli chcesz świadomie stylować tekst, warto dobrze przyswoić te różnice, bo potem jest już z górki.