Licencja Creative Commons oznaczona skrótem NC (NonCommercial) pozwala rzeczywiście na dowolne korzystanie z materiału, ale tylko wtedy, gdy nie jest to związane z działalnością komercyjną. To oznacza, że możesz kopiować, udostępniać, remiksować, modyfikować czy nawet publikować ten materiał na własnej stronie lub w prezentacji szkolnej, bylebyś nie próbował na tym zarabiać, np. poprzez sprzedaż, wstawienie do płatnego kursu czy komercyjne reklamy. Moim zdaniem to bardzo praktyczne rozwiązanie dla nauczycieli, studentów czy hobbystów – daje sporo swobody, ale chroni interesy twórcy przed wykorzystywaniem jego pracy do celów zarobkowych przez innych. Warto też pamiętać, że przy licencji CC-NC mogą występować dodatkowe oznaczenia, np. BY (obowiązek podania autora) albo SA (ShareAlike – udostępnianie na tych samych warunkach). W codziennej pracy spotykam się z tym, że wiele osób myli NC z całkowicie otwartym dostępem i zapomina o ograniczeniu komercyjnym – a to ważny szczegół, który może mieć znaczenie prawne. No i zawsze warto czytać dokładnie warunki licencji przed jakimkolwiek wykorzystaniem materiałów – to taka trochę branżowa podstawa.
Oznaczenie CC-NC, czyli Creative Commons NonCommercial, często mylone jest z pełną swobodą użytkowania materiałów albo z brakiem konieczności wskazywania autora. To błąd, bo NC wyraźnie ogranicza prawo do korzystania do tzw. zastosowań niekomercyjnych. W praktyce oznacza to, że materiały można kopiować, remiksować, udostępniać czy nawet przerabiać, ale nie wolno na nich zarabiać ani używać ich do celów reklamowych, sprzedażowych czy promocji odpłatnych usług. Jeśli ktoś uzna, że wystarczy podać autora i można używać dowolnie – to nie do końca tak działa, bo samo NC nie zawiera wymogu podania autora (za to odpowiada oznaczenie BY). Spotkałem się też z przekonaniem, że można wykorzystywać takie treści komercyjnie po śmierci autora, ale prawa autorskie według polskiego prawa wygasają dopiero 70 lat po śmierci twórcy, niezależnie od warunków licencji. Kolejny błąd, często powtarzany, to przekonanie, że materiały CC-NC można używać komercyjnie, jeśli jest to w celach prywatnych – co logicznie się wyklucza. Licencja ta nie pozwala w żadnym przypadku na wykorzystanie w działalności zarobkowej, nawet jeśli odbywa się to u osoby fizycznej. Branża IT i świat kreatywny bardzo tego pilnują; wielokrotnie widziałem przypadki, gdzie nieświadome użycie CC-NC w komercyjnych projektach prowadziło do poważnych sporów prawnych. Największym problemem jest nadinterpretacja pojęcia „niekomercyjny” – dla niektórych osób granica jest niejasna, ale zgodnie z praktyką międzynarodową każda forma czerpania korzyści majątkowych, nawet pośrednia, łamie warunki NC. Podsumowując – zawsze trzeba dokładnie analizować symbole licencji CC i nie sugerować się domysłami, jak można używać dany utwór.