Do uzyskania efektu małej głębi ostrości na zdjęciu poza pierwszym planem należy zastosować
Efekt małej głębi ostrości polega na tym, że główny motyw, zwykle pierwszy plan, zostaje ostry, a tło albo dalsze elementy kadru są miękko rozmyte. Dlatego właściwym działaniem jest rozmycie obszaru poza pierwszym planem. W praktyce fotograficznej taki efekt najlepiej uzyskuje się już podczas robienia zdjęcia, np. jasnym obiektywem, małą wartością przysłony typu f/1.8 albo f/2.8, większą ogniskową i odpowiednim oddaleniem tła od fotografowanego obiektu. W edycji rastrowej można to zasymulować przez maskę warstwy i filtr rozmycia, np. Gaussian Blur, Lens Blur albo bardziej zaawansowane rozmycie głębi. Dobra praktyka jest taka, żeby nie rozmywać wszystkiego jednakowo, tylko zachować logiczne przejście ostrości, bo inaczej zdjęcie wygląda sztucznie. Moim zdaniem najważniejsze jest dokładne zaznaczenie postaci lub obiektu na pierwszym planie, szczególnie przy włosach, krawędziach ubrań i drobnych detalach. Rozmycie ma prowadzić wzrok odbiorcy do tematu zdjęcia, a nie tylko przykrywać tło.
Mała głębia ostrości nie powstaje przez zmianę geometrii obrazu, poprawianie ostrości ani usuwanie szumu. Chodzi tu o kontrolowane zmniejszenie ostrości elementów znajdujących się poza głównym motywem, czyli najczęściej tła. Wypaczenie służy do deformowania obrazu, prostowania perspektywy albo celowego zniekształcania kształtów. Może być użyteczne przy korekcji obiektywu, grafice reklamowej czy retuszu perspektywy, ale nie daje naturalnego efektu optycznego, jaki kojarzymy z małą głębią ostrości. Wyostrzenie działa dokładnie w przeciwną stronę: zwiększa lokalny kontrast na krawędziach, przez co detale stają się bardziej widoczne. Jeśli ktoś wyostrzy tło, to jeszcze mocniej odciągnie uwagę od pierwszego planu, a to jest trochę odwrotnie niż trzeba. Odszumienie usuwa ziarno i przypadkowe zakłócenia jasności lub koloru, szczególnie w zdjęciach robionych przy wysokim ISO. Poprawia czystość obrazu, ale nie symuluje pracy obiektywu i przysłony. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde zmiękczenie albo poprawę jakości zdjęcia wrzuca się do jednego worka. W edycji fotograficznej trzeba rozróżniać szum, ostrość, deformację i rozmycie, bo każde narzędzie wpływa na obraz inaczej. Do uzyskania wrażenia małej głębi ostrości stosuje się rozmycie tła, najlepiej z użyciem selekcji, maski i stopniowania intensywności, żeby efekt wyglądał naturalnie, a nie jak przypadkowo zamazane zdjęcie.