Przedstawiony na ilustracji wykres krzywej tonalnej wskazuje, że na obrazie został uzyskany efekt

A. wyostrzenia
B. rozmycia
C. przyciemnienia
D. rozjaśnienia
Na wykresie krzywej tonalnej widać, że krzywa została przesunięta poniżej linii bazowej, czyli tej prostej biegnącej po przekątnej od czerni do bieli. To oznacza, że dla wielu wartości wejściowych pikseli program nadaje im niższe wartości wyjściowe. Mówiąc prościej: piksel, który wcześniej miał jasność np. 190, po korekcji może mieć około 145, więc staje się ciemniejszy. Dlatego uzyskany efekt to przyciemnienie obrazu. W praktyce taką korekcję robi się w Photoshopie, GIMP-ie czy podobnych programach, gdy zdjęcie jest zbyt jasne, wypłowiałe albo ma za mało nastroju. Krzywe tonalne są bardzo precyzyjnym narzędziem, lepszym niż zwykła regulacja jasności, bo można osobno wpływać na cienie, półtony i światła. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby obserwować histogram i podgląd obrazu, bo zbyt mocne przyciemnienie może zgubić szczegóły w cieniach. Moim zdaniem krzywe są jednym z najważniejszych narzędzi w edycji rastrowej, bo dają dużą kontrolę, ale łatwo też przesadzić.
W tym pytaniu łatwo pomylić działanie krzywej tonalnej z innymi efektami obróbki obrazu, bo wszystkie dotyczą wyglądu zdjęcia, ale technicznie robią coś innego. Rozmycie nie wynika z takiego wykresu krzywych. Rozmycie wpływa na ostrość krawędzi i szczegółów, czyli miesza informacje z sąsiednich pikseli, najczęściej przez filtry typu Gaussian Blur albo Motion Blur. Krzywa tonalna nie rozmazuje igieł, konturów ani faktury, tylko zmienia jasność pikseli na podstawie ich wartości tonalnych. Wyostrzenie też nie jest tutaj dobrym tropem. Przy wyostrzaniu zwiększa się lokalny kontrast na krawędziach, często przez maskę wyostrzającą lub filtr High Pass. Na wykresie krzywych można oczywiście zwiększyć kontrast, robiąc krzywą w kształcie lekkiej litery S, ale sama pokazana sytuacja wskazuje głównie na obniżenie wartości wyjściowych, nie na poprawę ostrości. Rozjaśnienie byłoby widoczne wtedy, gdy krzywa znajdowałaby się powyżej linii bazowej, bo piksele otrzymywałyby większe wartości jasności niż miały na wejściu. Tutaj jest odwrotnie: punkt kontrolny pokazuje, że jasny półton zostaje sprowadzony do niższej jasności. Typowy błąd myślowy polega na patrzeniu tylko na to, że krzywa idzie w górę od lewej do prawej. Ona zawsze zwykle tak przebiega, bo jasne piksele powinny pozostać jaśniejsze od ciemnych. Kluczowe jest porównanie jej z linią bazową, a nie sam kierunek przebiegu. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać prostą zasadę: krzywa poniżej przekątnej przyciemnia, krzywa powyżej przekątnej rozjaśnia, a mocna litera S zwiększa kontrast.