Poprawnie wskazano programy, które realnie służą do łączenia ścieżki dźwiękowej z materiałem wideo. DaVinci Resolve i Adobe After Effects to profesjonalne narzędzia do postprodukcji filmowej i pracy z multimediami. W obu środowiskach mamy klasyczną oś czasu (timeline), na której układamy klipy wideo i osobno ścieżki audio, możemy je precyzyjnie synchronizować, przycinać, mieszać głośności, dodawać efekty dźwiękowe i przejścia. W praktyce, jeśli nagrywasz film aparatem lub telefonem, a dźwięk osobnym rejestratorem, to właśnie w takich programach dokonuje się później synchronizacji, montażu i finalnego miksu pod eksport do formatu MP4, MOV czy innego standardu dystrybucji. DaVinci Resolve jest często używany w studiach filmowych nie tylko do montażu wideo, ale też do korekcji barwnej (color grading) oraz podstawowego montażu dźwięku, ma wbudowany panel Fairlight do bardziej zaawansowanej pracy z audio. Adobe After Effects z kolei jest narzędziem bardziej nastawionym na animację, compositing i efekty specjalne, ale również umożliwia łączenie obrazu z dźwiękiem, podkładanie muzyki, efektów, dopasowanie dźwięku do animacji (np. motion graphics, napisy, infografiki). W branży przyjętym standardem jest właśnie montaż i compositing w takich programach, a nie w aplikacjach stricte graficznych jak Illustrator czy Corel. Moim zdaniem, nawet jeśli w praktyce częściej do typowego montażu używa się DaVinci Resolve czy Adobe Premiere, to After Effects i tak jest ważnym elementem całego workflow, bo tam domyka się sporo projektów z zaawansowaną grafiką ruchomą połączoną z dźwiękiem.
W tym pytaniu kluczowe jest rozróżnienie między programami do grafiki statycznej, animacji a oprogramowaniem typowo montażowo-multimedialnym. Bardzo często uczniowie mieszają nazwy znanych aplikacji Adobe czy Corela i zakładają, że skoro program jest „graficzny” albo „multimedialny”, to na pewno da się w nim połączyć dźwięk z obrazem filmowym. To jest taki typowy błąd myślowy: kojarzymy markę, a nie realne przeznaczenie narzędzia. Adobe Illustrator i Corel Draw to przede wszystkim edytory grafiki wektorowej, służą do tworzenia logotypów, ikon, plakatów, ilustracji, projektów DTP. One nie mają typowej osi czasu wideo z wieloma ścieżkami audio i wideo, nie służą do montażu filmów, tylko do projektowania statycznych elementów graficznych. Można z nich potem eksportować grafiki do wykorzystania w filmie, ale sam proces łączenia ścieżki dźwiękowej z materiałem wideo odbywa się już w innym oprogramowaniu. Podobnie PaintShopPro to program do edycji grafiki rastrowej, coś bardziej w stylu Photoshopa niż programu do montażu. Nadaje się do obróbki zdjęć, retuszu, przygotowania kadrów, ale nie do pełnoprawnej pracy na klipach wideo z wieloma kanałami audio. Adobe Animate natomiast służy głównie do tworzenia animacji 2D, interaktywnych banerów, prostych gier i treści webowych. Owszem, można tam pracować z dźwiękiem, ale bardziej w kontekście animacji niż klasycznego montażu filmowego – to inny workflow, inne standardy eksportu, bardziej pod HTML5 czy animacje wektorowe niż typowy film. Ciekawy jest przypadek Adobe Premiere, który faktycznie jest profesjonalnym programem do montażu wideo i tam jak najbardziej łączymy ścieżki dźwiękowe z obrazem filmowym. Problem w tym, że w danej odpowiedzi został zestawiony z Corel Draw, który do montażu nie służy. W testach często specjalnie miesza się jedną dobrą nazwę z jedną niepasującą, żeby sprawdzić, czy ktoś naprawdę rozumie przeznaczenie programów, czy tylko kojarzy pojedyncze tytuły. Z mojego doświadczenia wynika, że dobra praktyka w branży polega na wyraźnym rozdzieleniu: grafika statyczna w programach typu Photoshop/Illustrator/Corel, a montaż, udźwiękowienie i praca na osi czasu – w narzędziach klasy DaVinci Resolve, Adobe Premiere, After Effects. Warto to sobie poukładać, bo potem w realnych projektach znacznie łatwiej dobrać właściwe narzędzie do zadania.