Pliki z rozszerzeniem .prproj to natywne pliki projektu programu Adobe Premiere Pro, czyli profesjonalnego narzędzia do montażu wideo. Taki plik nie zawiera gotowego filmu w sensie końcowego materiału, tylko opis całego projektu: ułożenia klipów na osi czasu (timeline), zastosowanych efektów, przejść, korekcji kolorystycznej, ścieżek audio, znaczników, ustawień sekwencji czy presetów eksportu. Można powiedzieć, że .prproj to „przepis” na film, a nie sam film. Z mojego doświadczenia to jest bardzo wygodne, bo projekt można później otworzyć, poprawić montaż, podmienić materiały źródłowe albo wyrenderować wersję w innej rozdzielczości bez zaczynania od zera. W profesjonalnych workflow .prproj jest przechowywany razem z folderami z mediami na dyskach sieciowych lub w systemach typu NAS. Dobrą praktyką jest utrzymywanie spójnej struktury katalogów, bo Premiere w pliku projektu zapisuje ścieżki do materiałów. W branży filmowej i reklamowej standardem jest też wersjonowanie plików .prproj, np. nazwy w stylu „projekt_spot_v05.prproj”, żeby łatwo wrócić do poprzedniej wersji montażu. Warto pamiętać, że gotowe wideo do publikacji eksportuje się z Premiere do formatów dystrybucyjnych, takich jak .mp4 (H.264), .mov czy inne kodeki, natomiast sam .prproj nie nadaje się do odtwarzania w zwykłych playerach. To po prostu plik roboczy programu montażowego, ściśle związany z Adobe Premiere Pro.
Rozszerzenie .prproj bywa mylone z różnymi innymi typami plików, bo większość popularnych programów graficznych i multimedialnych używa własnych formatów projektowych. Warto to sobie uporządkować, bo w pracy technika grafika czy realizatora dźwięku takie pomyłki potrafią naprawdę utrudnić życie. Inkscape to edytor grafiki wektorowej i domyślnie zapisuje projekty najczęściej jako .svg lub .svgz, ewentualnie w formatach eksportowych typu .pdf, .eps, .png. Plik .prproj nie ma nic wspólnego z grafiką wektorową ani z typowym wektorowym workflow. Jeśli ktoś kojarzy nazwę z „projektem”, to jest to trochę logiczne skojarzenie, ale tutaj chodzi o projekt wideo, nie wektorowy. Audacity z kolei służy do edycji dźwięku. Starsze wersje używały własnego formatu projektu .aup, nowsze .aup3, a same nagrania przechowywane są zwykle w plikach .wav, .flac, .mp3 lub innych formatach audio. Program w ogóle nie obsługuje montażu wideo, więc rozszerzenie .prproj nie pasuje do jego ekosystemu. Częsty błąd polega na wrzucaniu wszystkiego, co „multimedialne”, do jednego worka i zakładaniu, że skoro coś jest projektem, to każdy program multimedialny sobie z tym poradzi. Tak niestety nie działa profesjonalne oprogramowanie. Adobe After Effects również ma własny format projektu, ale jest to .aep (oraz .aepx w wersji XML). After Effects służy głównie do compositingu, animacji, motion designu i efektów specjalnych, a montaż liniowy, klasyczny timeline pod produkcję filmową, to domena Adobe Premiere Pro. Plik .prproj jest więc jednoznacznie kojarzony z montażem wideo w Premiere, a nie z edycją audio, grafiką wektorową czy compositingiem. Dobra praktyka w branży to kojarzenie konkretnych rozszerzeń z konkretnymi aplikacjami i rodzajami pracy, co pozwala szybciej ogarniać projekty, archiwizację i współpracę w zespole.