Prawidłowo rozpoznano efekt: na ilustracji widać całkowite wyciszenie fragmentu nagrania. Świadczy o tym to, że w środkowej części przebiegu po zmianie pojawia się zupełnie płaski odcinek fali, bez jakichkolwiek wychyleń w górę lub w dół. W edycji audio taki odcinek oznacza poziom amplitudy dokładnie 0, czyli brak sygnału dźwiękowego – nie ma ani szumu tła, ani muzyki, ani głosu. To nie jest zwykłe ściszenie czy zgłośnienie, bo wtedy kształt fali zostaje, tylko zmienia się jej wysokość. Przy wyciszeniu całkowitym kształt fali w danym fragmencie po prostu znika. W praktyce taki efekt stosuje się bardzo często: np. żeby wyciąć przekleństwo w nagraniu lektorskim, usunąć kaszlnięcie, stuknięcie w mikrofon, trzask przy podłączaniu kabla, albo zrobić tzw. „twardą pauzę” między scenami w filmie czy prezentacji multimedialnej. W większości programów do montażu dźwięku (Audacity, Adobe Audition, Reaper i inne) realizuje się to przez zaznaczenie fragmentu i użycie funkcji Silence / Wycisz. Z mojego doświadczenia lepiej jest jednak, kiedy się da, korzystać z krótkich przejść typu fade in/fade out na krawędziach takiego wyciszenia, żeby uniknąć klikania na granicy sygnału i ciszy. Standardową dobrą praktyką w produkcji audio jest też to, żeby nie nadużywać totalnej ciszy w środku utworu muzycznego – bo brzmi to nienaturalnie – ale w montażu lektora czy podcastów jest to jak najbardziej normalne narzędzie pracy.
Na ilustracji pokazano klasyczny przykład całkowitego wyciszenia fragmentu nagrania, a nie zwykłe ściszenie, zgłośnienie czy zmianę tempa. Warto dobrze zrozumieć, jak wygląda na wykresie przebiegu dźwięku każdy z tych efektów, bo to dość częsty obszar pomyłek przy pracy w programach typu Audacity czy Adobe Audition. Gdy ściszamy lub zgłaśniamy materiał, kształt fali pozostaje taki sam, zmienia się tylko jej amplituda, czyli wysokość wychyleń względem osi 0. Po prostu cały przebieg robi się niższy (ciszej) albo wyższy (głośniej), ale nadal widać wszystkie szczegóły: ataki dźwięków, pauzy, dynamikę. Nie pojawia się długi, idealnie prosty odcinek. Na obrazku po zmianie w środkowej części nagrania widać natomiast zupełnie płaską linię – to znak, że w tym miejscu amplituda jest równa zero przez dłuższy czas, więc nie ma żadnego sygnału. To właśnie jest cisza w sensie technicznym, czyli całkowite wyciszenie. Zmiana tempa wygląda jeszcze inaczej: przyspieszenie powoduje „ściśnięcie” przebiegu w czasie (ta sama treść zajmuje mniej miejsca na osi poziomej), a zwolnienie – „rozciągnięcie” fali. Wysokość przebiegu przy zmianie tempa może pozostać podobna, ale odległości między kolejnymi szczytami i dolinami wyraźnie się zmieniają. Typowym błędem jest patrzenie tylko na to, że fragment jest „inny” i automatyczne zakładanie, że to ściszenie albo zmiana tempa, bez analizy, czy fala w ogóle istnieje. Dobrą praktyką w montażu dźwięku jest nauczyć się rozpoznawać po samym kształcie wykresu, gdzie jest cisza, gdzie normalny sygnał, a gdzie np. nagły skok głośności. To bardzo ułatwia dalszą obróbkę i pozwala szybciej podejmować trafne decyzje edycyjne, szczególnie przy dłuższych projektach multimedialnych.