Adobe Photoshop jest jednym z najbardziej wszechstronnych narzędzi graficznych na rynku, szczególnie cenionym w branży za możliwości tworzenia oraz edycji grafiki rastrowej. To właśnie ten program umożliwia nie tylko projektowanie statycznych obrazów, ale również przygotowanie animowanych billboardów w formacie GIF. W praktyce praca nad animacją GIF w Photoshopie polega na wykorzystaniu tzw. osi czasu (Timeline) i warstw, gdzie każda ramka animacji może być osobną warstwą lub zestawem warstw z przypisanym czasem wyświetlania. To bardzo wygodne, bo daje pełną kontrolę nad detalami – od przezroczystości, po efekty przejść czy maskowania. Photoshop umożliwia również optymalizację pliku wynikowego pod kątem webu, co jest mega ważne, bo animowane GIF-y są często wykorzystywane właśnie w reklamie internetowej i muszą dobrze wyglądać przy niewielkim rozmiarze pliku. Z mojego doświadczenia wynika, że żaden darmowy edytor nie daje takiej precyzji i kontroli nad finalnym efektem. Warto dodać, że praca z Photoshopem to po prostu standard w agencjach interaktywnych – praktycznie każda rekrutacja na grafika przewiduje umiejętność tworzenia animacji w tym środowisku. Moim zdaniem, jeśli ktoś poważnie myśli o projektowaniu multimedialnym, nie może pominąć Photoshopa.
Bardzo często spotykam się z sytuacją, gdzie osoby zaczynające przygodę z grafiką wybierają narzędzia nie do końca dopasowane do specyfiki zadania. W tym przypadku Inkscape, mimo że jest solidnym darmowym programem do grafiki wektorowej, nie posiada narzędzi do wygodnego tworzenia animowanych GIF-ów. Oczywiście, można próbować eksportować pojedyncze klatki jako PNG i potem łączyć je w zewnętrznym narzędziu do animacji, ale to rozwiązanie raczej „na około” i niepraktyczne w profesjonalnych zastosowaniach, gdzie liczy się czas i precyzja. Audacity to z kolei świetny wybór do pracy z dźwiękiem – edycja ścieżek audio, miksowanie, efekty – natomiast kompletnie nie nadaje się do edycji grafiki czy przygotowywania animacji. Zdarza się, że ktoś myli ten program z narzędziami do multimediów ogólnie, ale tutaj kluczowe jest rozróżnienie: Audacity obsługuje wyłącznie pliki dźwiękowe, zero wsparcia dla obrazów czy GIF-ów. Adobe Reader natomiast to po prostu przeglądarka plików PDF – nie oferuje żadnych funkcji związanych z tworzeniem lub edycją grafiki, o animacjach nie wspominając. Częstym błędem jest przekonanie, że aplikacje spod znaku Adobe obsługują wszystkie rodzaje multimediów. W praktyce każda z nich ma swoje konkretne zastosowanie i Reader ogranicza się do PDF. Warto pamiętać, że w projektowaniu multimedialnym dobór narzędzia powinien być świadomy i dopasowany do formatu docelowego. GIF-y animowane najlepiej tworzyć w dedykowanych do tego edytorach rastrowych – a tutaj Photoshop jest właściwie branżowym standardem, bo oferuje szeroki zakres edycji, optymalizacji i eksportu plików animowanych. Wybierając nieodpowiedni program, można sobie utrudnić życie i stracić mnóstwo czasu na obejścia, zamiast skupić się na kreatywnym aspekcie projektu.