Polecenie „nowa siatka z warstwy” jest kluczowe, gdy chce się przejść od klasycznej pracy na warstwach 2D do generowania obiektów trójwymiarowych w Photoshopie. To jest właśnie to narzędzie, które pozwala na zamianę wybranej warstwy na siatkę 3D i otwiera przed tobą możliwości edycji obiektu z różnych perspektyw. Moim zdaniem, to jeden z bardziej praktycznych kroków, szczególnie jeśli chcesz stworzyć coś, co wygląda realistycznie albo wykorzystać tekstury na modelu 3D, a nie tylko płaskim obrazku. W codziennej pracy często spotykam się z sytuacjami, gdzie klienci proszą o szybkie podglądy opakowań albo wizualizacje produktów – wtedy właśnie korzystam z tej funkcji. Skorzystanie z „nowej siatki z warstwy” daje ci pełną kontrolę nad kształtem, na którym możesz dalej eksperymentować z materiałami, światłem, cieniami, a nawet animacją. Branżowe standardy mówią jasno: jeśli przygotowujesz coś do druku 3D, prezentacji produktu albo efektownej wizualizacji, ta funkcja jest wręcz nie do zastąpienia. Warto pamiętać, że po utworzeniu siatki możesz dowolnie przypisywać tekstury czy kolory i to bez utraty jakości, co daje naprawdę duże pole do popisu. Takie podejście pozwala też zachować elastyczność projektu, bo łatwo można wrócić do edycji konkretnej siatki bez zaczynania wszystkiego od zera. Photoshop, choć nie jest programem stricte do modelowania 3D, oferuje w tym zakresie naprawdę sporo, jeśli tylko wie się, jak zacząć.
W pracy z trójwymiarowymi projektami w Photoshopie łatwo pomylić narzędzia, zwłaszcza gdy nie pracuje się z nimi na co dzień. Wybór polecenia „nowy obraz na płytkach” może sugerować, że chodzi o powielanie wzoru lub tekstury w układzie kafelkowym, co jest przydatne w grafice rastrowej, ale nie ma związku z budowaniem siatki 3D ani modelowaniem brył. Z kolei opcja „nowa warstwa z pliku 3D” pozwala zaimportować zewnętrzny model 3D do projektu, lecz nie generuje własnej siatki na podstawie obecnej warstwy, a tym bardziej nie daje kontroli nad kształtem bryły od zera. To narzędzie sprawdza się, gdy pracujesz z gotowymi obiektami, np. pobranymi z bibliotek, ale w żaden sposób nie spełnia wymagań zadania zaczynającego się od płaskiego obrazu. Często powtarzanym błędem jest także wybieranie „nowa pocztówka 3D z warstwy”. To polecenie tworzy iluzję przestrzeni, konwertując warstwę na płaską powierzchnię ustawioną w przestrzeni 3D, lecz nie tworzy ona siatki ani nie pozwala na modelowanie bryły, jak w przypadku sfery czy pierścienia z załączonej ilustracji. W praktyce wybór takich poleceń prowadzi do frustracji, bo efekt końcowy nie odpowiada oczekiwaniom – nie uzyskasz bryły, którą można by edytować pod kątem materiałów czy deformacji. Moim zdaniem te pomyłki biorą się z niejasnego nazewnictwa w polskiej wersji Photoshopa oraz braku rozróżnienia pomiędzy narzędziami do płaskiej grafiki a tymi do pracy z obiektami 3D. Dobrą praktyką jest więc zawsze sprawdzanie, czy dane polecenie rzeczywiście przekształca warstwę w bryłę 3D, a nie tylko manipuluje jej pozycją lub sposobem wyświetlania.