Poprawna rozdzielczość dla materiału wideo w standardzie Full HD to 1920 x 1080 pikseli. Jest to obecnie jeden z podstawowych standardów w branży filmowej, telewizyjnej i przy produkcji materiałów na YouTube czy inne platformy streamingowe. Full HD oznacza, że obraz ma 1920 pikseli szerokości i 1080 pikseli wysokości, w proporcjach 16:9, czyli typowy panoramiczny ekran. W praktyce, jeśli ustawisz w kamerze, aparacie czy programie do nagrywania ekranu rozdzielczość 1920x1080, to masz pewność, że nagrany materiał będzie zgodny ze standardem Full HD i będzie poprawnie wyświetlany na większości monitorów, telewizorów i rzutników używanych obecnie. Moim zdaniem warto kojarzyć też, że Full HD to krok wyżej niż HD Ready (1280x720), a niżej niż 4K (3840x2160). W wielu projektach komercyjnych, szkolnych czy internetowych Full HD jest takim „złotym środkiem” – jakość jest bardzo dobra, a pliki nie są aż tak ciężkie jak w 4K. Przy montażu wideo w programach typu Adobe Premiere Pro, DaVinci Resolve czy nawet w prostszych edytorach, najczęściej używa się właśnie sekwencji 1920x1080 przy 25 lub 30 klatkach na sekundę. W praktyce oznacza to też, że jeśli nagrasz coś w niższej rozdzielczości i spróbujesz to rozciągnąć do Full HD, obraz będzie mniej ostry, mogą pojawić się artefakty, rozmycia, a ogólna jakość spadnie. Dlatego przy planowaniu nagrań lepiej od razu ustawić Full HD lub wyżej, a potem ewentualnie skalować w dół. W branży multimedialnej przyjmuje się, że Full HD to absolutne minimum jakościowe dla poważniejszych materiałów promocyjnych, prezentacji firmowych czy nagrań szkoleniowych. Dobrą praktyką jest też pilnowanie, żeby cały projekt – nagrywanie, montaż, eksport – był prowadzony w tej samej rozdzielczości 1920 x 1080, wtedy unika się problemów z czarnymi pasami, rozciągniętym obrazem i spadkiem jakości.
Wszystkie podane niepoprawne odpowiedzi mają jedną wspólną cechę: dotyczą rozdzielczości zdecydowanie zbyt niskich jak na współczesny standard Full HD. To są wartości, które bardziej kojarzą się ze starymi odtwarzaczami, bardzo prostymi kamerami internetowymi albo materiałami do podglądu, a nie z profesjonalnym czy nawet półprofesjonalnym wideo. Full HD ma 1920 x 1080 pikseli i ten parametr wynika z przyjętego standardu telewizyjnego i filmowego, a nie z „widzimisię” producentów. Rozdzielczość 320 x 240 pikseli to poziom starego formatu QVGA, używanego kiedyś w pierwszych telefonach komórkowych z aparatem i w bardzo wczesnych kamerach internetowych. Taki obraz jest ekstremalnie mały, mało szczegółowy, przy powiększeniu wygląda jak mozaika. Wykorzystywanie tego jako odpowiednika Full HD to typowy błąd polegający na myleniu dowolnego wideo cyfrowego z wideo wysokiej rozdzielczości. Sam fakt, że coś jest „kolorowe i się rusza”, nie oznacza jeszcze wysokiej jakości. 480 x 360 pikseli to również niska rozdzielczość, kojarzona raczej z dawnymi ustawieniami jakości wideo w internecie, np. stary YouTube w trybie „Low” czy „SD”. Nie ma to nic wspólnego ani z HD (High Definition), ani tym bardziej z Full HD. Tutaj często pojawia się błąd myślowy: ktoś widzi, że obraz jest „w miarę ostry” na małym ekranie i zakłada, że to już HD. Niestety, dopóki szerokość i wysokość nie osiągają co najmniej 1280x720, nie można w ogóle mówić o HD. 800 x 600 pikseli to z kolei typowa rozdzielczość dla starych monitorów komputerowych w proporcjach 4:3. Jest to pewien krok w górę względem poprzednich wartości, ale nadal jest to standard czysto komputerowy, nie telewizyjny. Proporcje obrazu są inne niż 16:9, więc już z tego powodu nie pasuje to do współczesnych formatów wideo, które są panoramiczne. Moim zdaniem część osób wybiera tę odpowiedź, bo „brzmi poważniej” i wygląda na wyższą rozdzielczość, ale nadal jest to za mało, żeby mówić o Full HD. Podstawowy problem, który stoi za tymi błędnymi wyborami, polega na niedocenianiu liczby pikseli potrzebnych do uzyskania ostrego obrazu na dużym ekranie. Kiedy oglądamy coś na małym wyświetlaczu telefonu, nawet niska rozdzielczość może wyglądać „znośnie”. Jednak w świecie multimediów i produkcji wideo obowiązują konkretne standardy: HD to 1280x720, Full HD to 1920x1080, a 4K to 3840x2160. Jeżeli rozdzielczość jest znacząco niższa od tych wartości, materiał będzie wyglądał amatorsko, szczególnie po wyświetleniu na telewizorze, projektorze czy monitorze o wysokiej rozdzielczości. Z mojego doświadczenia wynika, że warto zapamiętać nie tylko liczbę pikseli, ale też pojęcie proporcji obrazu. Full HD to zawsze 16:9, więc rozdzielczości typu 320x240 czy 800x600 (które są bliżej 4:3) od razu można odrzucić przy pytaniach o współczesne standardy filmowe i telewizyjne. Dobrą praktyką w pracy z wideo jest świadome wybieranie rozdzielczości zgodnych ze standardami, bo to ułatwia montaż, eksport i poprawne odtwarzanie materiałów na różnych urządzeniach, bez czarnych pasów i bez utraty ostrości.