Prawidłowo – na zdjęciu po obróbce mamy klasyczny przykład fotomontażu. Fotomontaż to technika polegająca na łączeniu w jednym obrazie kilku elementów pochodzących z różnych zdjęć lub plików graficznych. W tym przypadku widać, że do oryginalnej fotografii ogrodu został dodany kamień z napisem „Cascadas Sunny Beach”. Ten element nie występuje na zdjęciu przed obróbką, a jego perspektywa, oświetlenie i skalę dopasowano tak, żeby wyglądał jak naturalna część sceny. W praktyce takie rzeczy robi się najczęściej w programach do edycji grafiki rastrowej, jak Adobe Photoshop czy GIMP, korzystając z warstw, masek, narzędzi zaznaczania i transformacji (skalowanie, obrót, perspektywa). Dobrą praktyką w fotomontażu jest pilnowanie spójności światła (kierunek padania cieni), temperatury barwowej oraz ostrości, tak żeby poszczególne elementy nie „odcinały się” od tła. Profesjonalni graficy często pracują w wysokiej rozdzielczości i w przestrzeni barw Adobe RGB lub ProPhoto RGB, żeby mieć większą swobodę w korekcji kolorystycznej. Fotomontaż stosuje się na co dzień w reklamie (dodawanie produktów, logotypów, billboardów), w projektach okładek, plakatach, wizualizacjach architektonicznych, a nawet w retuszu fotografii ślubnej czy katalogowej. Moim zdaniem to jedna z najbardziej kreatywnych technik pracy z fotografią cyfrową, bo łączy umiejętności techniczne z wyczuciem kompozycji i realizmem obrazu. Warto ćwiczyć takie operacje na warstwach i maskach, bo są absolutnym standardem pracy w branży DTP i grafiki reklamowej.
W tym zadaniu łatwo pomylić różne pojęcia związane z obróbką obrazu, szczególnie gdy patrzy się tylko na ogólny efekt, a nie na konkretny rodzaj modyfikacji. Na pokazanych fotografiach nie chodzi o zmianę kontrastu czy kolorów, ale o dodanie nowego obiektu do sceny. To jest kluczowa wskazówka. Solaryzacja to specjalny efekt charakterystyczny raczej dla fotografii eksperymentalnej. W wersji klasycznej był to błąd lub zabieg w ciemni, powodujący częściowe odwrócenie tonów. W wersji cyfrowej daje mocno nienaturalne, plakatowe przejścia jasności i barw, coś jak mieszanka negatywu i pozytywu. Na prezentowanym zdjęciu nic takiego nie ma – kolory i kontrast są naturalne, więc użycie pojęcia „solaryzacja” jest tutaj całkowicie nieuzasadnione. Pojęcie „formowanie” bywa mylące, bo kojarzy się z kształtowaniem obiektu, modelowaniem 3D albo obróbką materiału w technice, a nie z typową edycją fotografii. W grafice komputerowej nie używa się tego terminu na określenie dodawania elementów do zdjęcia. Jeśli ktoś tak odpowiada, zwykle wynika to z intuicyjnego skojarzenia słowa, a nie z faktycznej wiedzy o technikach obróbki obrazu. „Rekonstrukcja” z kolei dotyczy odtwarzania uszkodzonych lub starych fotografii. Chodzi o usuwanie zarysowań, plam, zagięć, szumów, przywracanie detali i poprawę czytelności obrazu. W rekonstrukcji dąży się do jak najwierniejszego odtworzenia oryginału, a nie do wprowadzania nowych obiektów, jak tego kamienia z napisem. Tutaj mamy działanie kreatywne, kompozycyjne, typowe dla fotomontażu, gdzie z mojego doświadczenia najważniejsze jest poprawne wycięcie elementu, dopasowanie perspektywy i światła oraz praca na warstwach z maskami. Błędne odpowiedzi wynikają więc głównie z mieszania ogólnego pojęcia „obróbka zdjęcia” z konkretnymi, dość precyzyjnie zdefiniowanymi technikami stosowanymi w fotografii cyfrowej i grafice rastrowej.